Pracujesz na umowie śmieciowej? Możemy pomóc!

Aktualności
Tagged:  •    •  
Image: 
zsp-wola.jpg

ZSP Związek Wielobranżowy Warszawa kontynuuje działania w sprawie oszukanych pracowników budowlanych, zatrudnianych przy remontowaniu lokali komunalnych w warszawskiej dzielnicy Wola.

Pracownicy nie otrzymali wynagrodzeń od wykonawcy, firmy Edyta Lucińska, która nie przedstawiła im obiecanych umów. Zostali bez grosza i po kilku miesiącach pracy trafili do ośrodka dla bezdomnych na Pradze. Jednym z głównych problemów jest fakt, że pracownicy nie mieli żadnych umów o pracę. Mimo, iż obiecano im podpisanie umów, nigdy to nie nastąpiło.

Jak na razie działania organów państwowych nie były zbyt pomocne. Państwowa Inspekcja Pracy stwierdziła, że nie była w stanie ustalić miejsca pobytu właścicielki nieuczciwej firmy i że prawdopodobnie przebywa ona zagranicą. Inspektor Pracy napisał:

"Nawet gdyby udało mi się nawiązać kontakt z Panią Edytą Lucińską, w związku z faktem, że w jej firmie nie są zatrudniani pracownicy, nie mam możliwości przeprowadzenia kontroli."

Tagged:

Przed sądem w Szczecinie toczy się sprawa byłej pracownicy firmy "Herbaty Szlachetne", oraz administratora grupy Facebookowej "Szczecin - Praca - Gdzie (nie) warto pracować?". Są oni oskarżeni z art 212 ust. 2 kodeksu karnego, czyli za "pomawianie za pomocą środków masowego komunikowania".

Sprawa dotyczy postu opublikowanego na Facebooku oraz na portalu Gowork, w którym padł szereg stwierdzeń dotyczących firmy "Herbaty Szlachetne" i jej właściciela. Zdaniem skarżącego, narażały one firmę na "utratę zaufania". Chodzi m.in. o stwierdzenia autorki postu dotyczące: "łamania prawa pracy i przepisów BHP wskazując na niewypłacanie pracownikom wynagrodzenia za nadgodziny, złym ich traktowaniu, stosowaniu przez spółkę aromatów szkodliwych dla zdrowia, produkowaniu herbaty ze składników w których znajdują się mole, gryzonie".

Jeden z oskarżonych zwrócił się z prośbą o pomoc do Związku Syndykalistów Polski. Dysponujemy dużym już doświadczeniem w tego typu sprawach sądowych, ze względu na wieloletnie publikowanie informacji o nadużyciach ze strony pracodawców. Przekazaliśmy więc podstawowe informacje o tym, jak się bronić, wraz ze wzorami pism procesowych i będziemy dalej śledzić tę sprawę.

Tagged:  •  

W dniu 9 grudnia, umorzeniem zakończyła się sprawa z powództwa BRW Sofa przeciwko członkowi Związku Syndykalistów Polski. Oskarżenie dotyczyło art. 212 kk. Sprawa toczyła się przed sądem w Olsztynie od lutego 2015 r.

Tagged:  •  
Image: 
akcja-atlantic.jpg

Byli pracownicy spółki Atlantic w niektórych przypadkach czekali na wypłaty wynagrodzeń od kwietnia 2015 r.

W sierpniu Grupa Inicjatywna Atlantic przy Związku Syndykalistów Polski zorganizowała dwie pikiety przed sądem gospodarczym w Warszawie. Dzięki temu, udało się nagłośnić sprawę w mediach. W dniu 25 sierpnia sąd ogłosił upadłość likwidacyjną spółki Atlantic. Dało to pracownikom możliwość ubiegania się o wypłaty z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Działającym w grupie inicjatywnej ZSP pracownikom doradzaliśmy składanie wniosków indywidualnych do Funduszu, nie czekając na działania syndyka wyznaczonego przez sąd. Opieszałość syndyka spowodowała, że pracownicy czekali na dokumentację kilka miesięcy dłużej niż powinni. Nadal nie wiadomo, czy syndyk zamierza przekazać Funduszowi dokumentację osób zatrudnionych na umowy zlecenie (choć do tego go obliguje prawo). Syndyk zignorował też skierowane przez nas oferty pomocy przy kompletowaniu dokumentacji.

Składanie wniosków indywidualnych opłaciło się. Pracownicy, którzy złożyli za naszą namową wnioski zaczęli w zeszłym tygodniu otrzymywać przelewy z zaległym wynagrodzeniem!

Tagged:  •  
Image: 
priama.png

Priama Akcia, słowacka sekcja Międzynarodowego Stowarzyszenia Pracowników, rozpoczęła konflikt pracowniczy przeciw organizacji pozarządowej OZ Dive Maky, domagając się wypłaty wynagrodzenia dla jednego z byłych pracowników organizacji.

Pracownik pracował w OZ Dive Maky od początku 2014 r. aż do lipca 2015 r. Chciał otrzymać normalną umowę o pracę, ale odmówiono mu jej, gdyż pracodawa chciał uniknąć płacenia składek ZUS (to standardowa sytuacja w słowackich organizacjach pozarządowych). Pracownik pracował więc na fikcyjnym samozatrudnieniu na podstawie umowy cywilno-prawnej.

W lipcu 2015 r. postanowił rozstać się z organizacją. Z początku wszystko wydawało się łatwe. Administratorka Barbora Kohutikova podpisała dokument kończący zobowiązania umowne, którym strony zrzekały się wzajemnych roszczeń z wyjątkiem wypłaty ostatniego wynagrodzenia za pracę wykonaną w lipcu 2015 r., która miała być wypłacona w sierpniu 2015 r. w kwocie 950 euro.

Jednak to wynagrodzenie nigdy nie zostało wypłacone, a gdy były pracownik skontaktował się w tej sprawie, powiedziano mu, że nie wykonał swojej pracy w prawidłowy sposób. Po wymianie kilku e-maili, pracownik skontaktował się z Priama Akcia.

Priama Akcia wystosowała list z żądaniami do administratorki. Ta jednak nie zapłaciła i zamiast tego wysłała prawnika organizacji by wystąpił z pogróżkami. W związku z tym, Priama Akcia rozpoczęła kampanię e-mailową i faksową.

Na potrzeby kampanii, stworzono przykładowy tekst protestu (poniżej).

W dniu 27 października odbyło się pierwsze posiedzenie w sprawie z oskarżenia Pawła Śpiewaka, dyrektora Żydowskiego Instytutu Historycznego, przeciwko członkowi Związku Syndykalistów Polski.

Chodzi o to, że Paweł Śpiewak znalazł się na liście najgorszych pracodawców 2013 roku, sporządzonej przez ZSP na podstawie zgłoszeń pracowników. Pracownicy zarzucali dyrektorowi m.in. nadużywanie umów czasowych, mobbing, prześladowanie członków związków zawodowych, autorytarny, niezrozumiały dla pracowników sposób obsadzania odpowiedzialnych stanowisk i stawianie fałszywych zarzutów pracownikom. Zdaniem niektórych z nich, działania sądowe dyrektora świadczą o próbie uciszenia głosów krytycznych wobec sytuacji w ŻiH, a w szczególności krytyki sposobu działania dyrektora.

Podczas pierwszego posiedzenia sądu zeznawali pracownicy kadr, będący świadkami powołanymi przez stronę powodową. Pytania zadawane świadkom dotyczyły zarzutu kierowania pracowników naukowych do wykonywania nużącej pracy poniżej ich kwalifikacji z powodu ich przynależności związkowej. Omówiono też kwestię przywrócenia do pracy pracowników niesłusznie zwolnionych przez dyrekcję, co nakazał sąd.

Tagged:  •    •  
Image: 
dosc-wyzysku-wola.jpg

W ramach niedawnej kampanii PR, rząd pozorował walkę z umowami śmieciowymi w kontraktach opartych na przetargach publicznych. Nowelizacja Ustawy o Prawie Zamówień Publicznych jest chwalona przez polityków jako narzędzie mające służyć nadużywaniu umów śmieciowych. Problem polega na tym, że instytucje publiczne wcale nie muszą uwzględniać podstawowych praw pracowniczych.

Jak się okazuje, urzędników całkiem nie obchodzi, czy wykonujący prace w ramach publicznych przetargów zatrudniają pracowników w sposób legalny i czy pracownicy otrzymują wynagrodzenie.

Kilkunastu pracowników remontujących lokale komunalne dla dzielnicy Warszawa-Wola zostało oszukanych. Nie otrzymali wynagrodzeń od wykonawcy, firmy Edyta Lucińska, która nie przedstawiła im obiecanych umów. Pracownicy zostali bez grosza i po kilku miesiącach pracy trafili do ośrodka dla bezdomnych na Pradze. Poniżej film z interwencji.

Tagged:  •  

W dniu dzisiejszym doszło do spotkania pomiędzy przedstawicielem Związku Syndykalistów Polski a syndykiem Tycjanem Saltarskim, wyznaczonym przez sąd w sprawie upadłości likwidacyjnej spółki Atlantic. Tematem rozmowy były dalsze procedury odzyskiwania zaległych płatności dla kilkudziesięciu pracowników z grupy inicjatywnej ZSP-Atlantic.

Zgodnie z ustawą o ochronie roszczeń pracowniczych, w razie niewypłacalności pracodawcy, syndyk w okresie jednego miesiąca od daty niewypłacalności pracodawcy składa Marszałkowi Województwa zbiorczy wykaz niezaspokojonych roszczeń. Jest to podstawą do wypłacania pracownikom przez Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych zaległych wynagrodzeń oraz dodatków do wynagrodzenia.

Tycjan Saltarski stwierdził, iż nie widzi możliwości, by zakończyć procedurę porządkowania akt w przepisowym terminie. Może to oznaczać, że pracownicy będą zmuszeni do samodzielnego składania wniosków do Funduszu, co jest dość skomplikowaną procedurą. Więcej na ten temat, tutaj: http://zsp.net.pl/jak-odzyskac-wynagrodzenie-gdy-pracodawca-jest-w-stani...

Ponadto, syndyk stwierdził, że nie będzie w stanie odpowiednio szybko przekazać dokumentów do ZUS, takich jak druki Z3, co może skutkować przedawnieniem niektórych roszczeń pracowniczych dotyczących zasiłków chorobowych, zwolnień macierzyńskich, itp.

Mimo, iż ustawa wyraźnie mówi, że pracownicy zatrudnieni na podstawie umowy o zlecenie również korzystają z wypłat Funduszu, syndyk oświadczył, że nie zamierza dopisywać ich do listy przekazanej do Marszałka Województwa.

Wygląda więc na to, że nadzieje pracowników na to, że sprawę za nich załatwi syndyk, w należytym terminie przewidzianym przez prawo, były niestety pozbawione podstaw.

Tagged:  •  
Image: 
bielizna-sm.jpg

W dniu 4 września, Ryszard Petru zaprosił prezesa upadłej firmy Atlantic do siedziby partii „Nowoczesnych”. Razem z prezesem Morawskim, starał się przekonać ludzi, że problem z niewypłacalnością tkwi w Urzędzie Skarbowym oraz w sądach, gdzie „nie dano dłużnikom szansy” uratować firmy. Niestety, to tłumaczenie jest na wpół fikcją a w drugiej połowie oparte jest na dogmatach politycznych.

Zapis tego spotkania można zobaczyć na końcu tego artykułu.

Atlantic stał się bankrutem nie dlatego, że istnieje jakiś spisek przeciw polskim kapitalistom. Firma upadła w momencie, gdy miała ok. 60 mln. zadłużenia. Jak sąd prawidłowo zaznaczył, problemy finansowe firmy zaczęły się już w 2006 roku. Ale prezes firmy Atlantic twierdzi, że wszystkie problemy zaczęły się od sytuacji na Ukrainie. Niestety to nie jest prawdą. W 2012 i 2013 r., firma straciła ok. 6 mln. złotych. Problemy z wypłatami dla kontrahentów i pracowników zaczęły się zanim Urząd Skarbowy domagał się należnych mu 4.8 mln. złotych.

Prezes Atlantic twierdzi też, jakoby podatki były czymś w rodzaju spisku i że wypowiedzenie umowy przez bank było „antybiznesowym krokiem”. Może skończmy z bajkami: jak ktoś nie płaci, banki wypowiadają umowę, a podatek VAT nie powinien być dla nikogo niespodzianką.

Nie mając z czego płacić pracownikom, Morawski spokojnie prowadził biznes dalej. Jak ktoś już nie chciał dłużej czekać na wypłatę, na jego miejsce zatrudniano nowe osoby. Działo się to nawet po 1 czerwca, kiedy wreszcie dłużnik przyznał, że ma kłopoty finansowe i złożył papiery o upadłość do sądu.

Ryszard Petru chyba nie zna wielu ludzi pracujących w sklepach. Jest mu żal, że Atlantic musiał zwolnić pracowników. Jednak najwyraźniej nie jest mu żal, że pracownicy musieli pracować bez pensji przez wiele miesięcy. W sytuacji, gdy firma nie wypowiedziała umowy, pracownicy nie mogą dostać świadczeń, a jak nie ma upadłości, nie dostaną też pieniędzy z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Tagged:  •  

W dniu 25 sierpnia sąd ogłosił upadłość likwidacyjną spółki Atlantic. Dla pracowników to oznacza, że będą mogli w ciągu miesiąca i dwóch tygodni składać wnioski o wypłatę zaległych wynagrodzeń z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Więcej informacji tu: http://zsp.net.pl/jak-odzyskac-wynagrodzenie-gdy-pracodawca-jest-w-stani...

W międzyczasie, Związek Syndykalistów Polski będzie też przekazywać syndykowi listę nazwisk osób poszkodowanych, bo do jego obowiązków będzie należeć złożenie odpowiednich wniosków do Urzędu Marszałkowskiego.

Subskrybuj zawartość