Pracujesz na umowie śmieciowej? Możemy pomóc!

Aktualności
Tagged:

1 maja odbył się wiec i demonstracja pierwszomajowa na warszawskiej Pradze. Demonstracja była nie tylko okazją do świętowania święta pracy, ale także protestem przeciwko antyspołecznej polityce, która dotyka m.in mieszkańców tej dzielnicy. Od 1 maja rosną czynsze w mieszkaniach komunalnych, co będzie bardzo bolesne dla wielu praskich rodzin. Urzędnicy twierdzą, że jest to konieczne, aby lepiej zadbać o mieszkańców, ale przecież od lat nikt o nich nie dbał - choć lokatorzy płacili. To świadczy o sposobie traktowania ludzi przez urzędników państwowych.

W wielu sferach społecznych, biurokratyczne rządy i administracje bardzo źle kierują społecznymi instytucjami, m.in. szpitalami, które teraz mają być skomercjalizowane i w końcu sprywatyzowane. Demonstracja zaczęła się więc pod Szpitalem Praskim. Omówiono sytuację szpitali i innych instytucji źle zarządzanych przez skorumpowanych i niekompetentnych biurokratów. Wiele osób wierzy, że neoliberalne zmiany, m.in. komercjalizacja, to jedyny sposób na uzdrowienie systemu. Członkowie Związku Syndykalistów Polski i Inicjatywy Pracowniczej natomiast przekonywali, że są inne możliwe rozwiązania, mianowicie żeby szpitale i inne instytucje zostały przejęte przez kolektywy pracowników, pod samorządem pracowniczym i kontrolą społeczną.

Aktywiści Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza oraz Związku Syndykalistów Polski, w ramach akcji solidarnościowej z pracownikami psychiatrycznego ZOZ w Bielsku Białej,zażądali dziś spotkania ze starostą. Nie wyraził on chęci spotkania, w związku z czym protestujący, w liczbie 15-20 osób, zajęli jego biuro i czekają na jego przybycie. Wcześniejsze rozmowy pracowników z dyrekcją szpitala nie przyniosły rezultatów.

Pracownicy zdecydowali się strajkować, ponieważ dyrekcja odmówiła spełnienia ich żądań płacowych. Wcześniej dyrekcja zaproponowała lekarzom podwyżki w wysokości wysokości 850 zł przez cały rok, oraz podwyżki do 8 procent dotychczasowego wynagrodzenia przez 3 miesiące dla pozostałych pracowników, którzy uznali takie rozwiązanie za krzywdzące, ponieważ mogą one być bardzo małe lub może ich nie być w ogóle. Pracownicy obawiają się także restrukturyzacji lub likwidacji placówki, podkreślają, że likwidacja byłaby zła, nie tylko z punktu widzenia pracowników, którzy straciliby swoje miejsca pracy, ale także z punktu widzenia pacjentów, którzy zostaną pozbawieni opieki zdrowotnej blisko swojego miejsca zamieszkania.

Dziś pod Ratuszem odbył się kolejny protest lokatorów przeciw podwyższeniu czynszów w mieszkaniach komunalnych. Od 1 maja czynsze w Warszawie mogą wzrosnąć o 200 lub 300%.

W pikiecie wzięli udział lokatorzy z całej Warszawy. Protestowano przeciwko reprywatyzacji kamienic oraz polityce mieszkaniowej miasta.

W proteście wzięło udział ok. 80 osób, w tym członkowie Związku Syndykalistów Polski.

Podczas protestu straż miejska dała mandat ekipie z TVP, która próbowała filmować pikietę.

Tagged:  •  

Dziś mija rok od tragicznej śmierci młodego robotnika - Krzysztofa Prusiewicza. Zginął w brodnickiej fabryce Vobro. W zeszłym tygodniu, w ramach kampanii przeciwko Vobro, działacze ZSP dostarczyli firmie certyfikat "Najgorszego Pracodawcy roku 2008", co nie obyło się bez utarczek z ochroną firmy.

Dziś, na Rynku w Brodnicy zjawiło się kilku działaczy Inicjatywy Pracowniczej z Gdańska, Poznania i Bielsko-Białej, którzy wraz z osobami z Brodnicy rozdali kilkaset ulotek. Na transparentach widniały napisy: „Biznes + władza = układy”, „Śmierć w Vobro bez prawdy”, „Prokurator adwokatem diabła”, „Vobro = wyzysk pracowników”. Interweniowała policja, która spisała protestujących.

Więcej na temat sprawy można przeczytać tutaj.

Wczoraj ok. 50 osób pikietowało pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów w sprawie polityki mieszkaniowej rządu i miasta. Protest zorganizowali mieszkańcy reprywatyzowanych budynków z Pragi Północ, którzy protestują od ponad miesiąca.

Na Pradze Północ toczy się ponad 200 postępowań reprywatyzacyjnych dotyczących budynków mieszkalnych, a około 40 kamienic już zostało oddanych prywatnym właścicielom.

Akcję wsparły także: Związek Syndykalistów Polski, Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów, Lewicowa Alternatywa, oraz Komitet Obrony Lokatorów.

W sobotę 12 kwietnia działacze Związku Syndykalistów Polski pojechali do Brodnicy wręczyć firmie cukierniczej Vobro, zwycięzcy konkursu na Najgorszego Pracodawcę Roku 2008, certyfikat o uzyskaniu tego niechlubnego tytułu. O powodach, dla których firma Vobro uzyskała ten tytuł, można przeczytać m.in. w raporcie Gorzka śmierć w fabryce słodyczy.

Rozwieszono również w całym mieście plakaty i nalepki przypominające o tragedii Krzysztofa, spowodowanej brakiem poszanowania kierownictwa firmy dla bezpieczeństwa pracowników i przymusowymi nadgodzinami. Ochroniarze firmy zostali wysłani w celu zrywania plakatów. Nie oszczędzili również plakatów upamiętniających śmierć swojego pracownika. Mężczyzna podający się za "zwykłego obywatela", który jednak miał na sobie kurtkę firmową Vobro i jak się później okazało, była pracownikiem firmy, dopuścił się fizycznego ataku na aktywistów.

Aktualizacja 12 kwietnia, g. 19:15: Aktywiści są już na wolności. Dostaną mandaty za "nielegalne rozdawanie ulotek". Członkowie Związku Syndykalistów Polski pojechali do Vobro, aby wręczyć główną nagrodę jaką otrzymała firma w konkursie na najgorszego pracodawce. Niedługo odbędzie się w Brodnicy demonstracja w rocznice śmierci pracownika Vobro.

Aktualizacja 12 kwietnia, g. 17:00: Nasz korespondent poinformował, że doszło do napaści na członków Związku Syndykalistów Polski podczas akcji pod Vobro. Obecnie aktywiści są przetrzymywani na komendzie.

Dziś na ul. Kłopotowskiego na warszawskiej Pradze odbył się wiec mieszkańców, którzy organizują się m.in. przeciw podnoszeniu czynszów oraz reprywatyzacji kamienic.

Od maja i czerwca w zależności od dzielnicy Warszawy stawki czynszów komunalnych podrożeją o ponad 200 proc.

Mieszkańcy wspominali o dalszych protestach i wiecach w dzielnicy. 15 kwietnia planują dużą demonstrację pod URM-em o godz. 17:00. 1 kwietnia mieszkańcy także udali się na sesję rady dzielnicy, aby zabrać głos. Przeciw mieszkańcom był Paweł Lisiecki, radny PiS i członek UPR oraz Marcin Bajko, szef miejskiego biura gospodarki nieruchomościami.

Radni, którzy próbują kierować protestami nie mają wielu pomysłów, oprócz pisania petycji i organizowania pikiet. Widać, że niektórzy chcą robić wszystko legalnie, a inni nie widzą sensu podpisywania kolejnych petycji i są bardziej bojowo nastawieni. Członkowie Związku Syndykalistów Polski mieszkający na Pradze rozmawiali o możliwości zaostrzenia protestów.

Tagged:  •    •  

Joe Tessone, barista ze Starbucks i członek związku IWW przy tej sieci kawiarni, został zwolniony po tym jak napisał o prezydencie firmy na swoim blogu. Tessone pisał o tym, jak prezydent firmy Starbucks pojawił się w kawiarni. Tessone chciał z nim rozmawiać, jednak uciekł on tylnym wyjściem.

Po tym incydencie, wezwano Tessone do lokalnej centrali Starbucks. Tam powiedzieli mu, że harmonogram jego dostępności w pracy jest niezgodny z regulaminem pracy... choć to była nie prawda. Tessone pracował 4 lata w kawiarni bez problemów i nagle dyrekcja miała do niego pretensje. Został zwolniony.

Wszyscy wiedzą, ze zwolnienie Tessone nie miało nic wspólnego z oficjalną przyczyną podaną przez firmę. Związek domaga się jego przywrócenia do pracy.

Wpis z bloga Joe Tessone jest przedrukowany tu.

Tagged:  •  

marca zwolniono z pracy Benoit Robin z niemieckiego związku anarchosyndykalistycznego FAU-IWA. W styczniu 2009 roku powstała komisja związku w kinie i rozpoczęto walkę o lepsze warunki pracy. Wielu pracowników kina nie ma nawet umów lub ma kontrakty na czas określony do kilku miesięcy. Pracowników nie informowano o prawie do płatnego urlopu i płatnego zwolnienia lekarskiego. Stawka za godzinę dla obsługi wynosiła tylko 5,50 – 6 euro.

Pracownicy domagają się stuprocentowych podwyżek. Domagają się też prawa do płatnego urlopu i płatnych zwolnień lekarskich.

Pracownicy zorganizowali protest podczas festiwalu filmowego. Miesiąc później zwolniono Robina. Jednocześnie szefostwo próbowało ukarać berlińskie FAU za rzekome „rozpowszechnianie kłamstw” na temat warunków pracy we wspomnianym kinie.

Tagged:  •    •  

Dziś w Opolu miała miejsce akcja w sprawie Michała - pracownika, który pracując w Holandii miał w pracy wypadek i w zwiazku z nieopłaceniem przez nieuczciwego pracodawcę ubezpieczenia zdrowotnego dostał do zapłacenia rachunek opiewający na ponad 2 tysiące euro. Działacze Związku Syndykalistów Polski, Inicjatywy Pracowniczej z Częstochowy oraz ludzie z Opola i Śląska (25-30 osób) weszli dziś o godzinie 13 do budynku firmy przy ulicy Katedralnej. Wraz z anarchistami zjawili się dziennikarze, którzy rejestrowali całe zdarzenie. Protestujący zajęli biura firmy i wywiesili transparenty, na których napisano m.in. "Dość handlu żywym towarem", "Chcesz być zdrowy? Nie pracuj dla Groen Flex" i "Przeciwko wyzyskowi. W obronie pracowników".

Początkowo na miejscu nie było prezesa. Związkowcy nakreślili całą sprawę mediom, udzielili wywiadów i przedstawili żądania, by firma sama zapłaciła rachunek za leczenia, skoro nie dopełniła obowiązku ubezpieczenia. Po jakimś czasie pojawił się prezes we własnej osobie. Zaczął się wykręcać, że ta sprawa nie dotyczy jego firmy, potem zaś twierdził, że będzie czekał na odpowiednie instrukcje w tej sprawie od prezesa Eurocontractu. Protestujący odpowiedzieli, że firmy specjalnie są rozdzielone, by trudniej było przeciw nim założyć sprawę. W końcu prezes zobowiązał się przed kamerami, że firma zapłaci za leczenie.

Subskrybuj zawartość