Pracujesz na umowie śmieciowej? Możemy pomóc!

Teoria i praktyka

DOŚĆ PODWYŻEK CEN! CZAS NA PODWYŻKI PŁAC!

Nieustannie słychać o podwyżkach cen żywności, gazu, czynszu. Nie wspominając o towarach luksusowych, jak alkohol czy papierosy. Najgorsze, że nie są to tylko pogłoski, kaczki dziennikarskie lub plotki, ale rzeczywistość, którą czujemy codziennie. Wzrosły koszty utrzymania,a nasze pensje okazały się mniejsze niż cztery, trzy, dwa miesiące temu. Zarabiamy faktycznie coraz mniej, dostając „na rękę” lub konto w banku tyle samo.

Co jakiś czas słyszymy o podwyżkach pensji tu czy tam. Często nie wyrównują one straty, którą ponosimy jako pracownicy, w wyniku wzrostu kosztów utrzymania.

Po zwycięstwie Platformy Obywatelskiej nad innymi partiami konserwatywno-neoliberalnymi w Szczecinie rozpoczęła się wielka likwidacja placówek publicznych. Pod młotek młodej ekipy poszedł w pierwszym rzędzie Szpital Miejski, który miał tego pecha, iż znajduje się w centrum miasta. Wyrok zapadł również na szkołę integracyjną. I potem kolejne wiadomości o planach likwidacji. Szpital dziecięcy został wybudowany w złym miejscu, podobnie Szkoła Podstawowa 54…

Podczas demonstracji przeciwko planom Prezydenta i spółki przedstawiciele likwidowanych szkół i szpitali zadawali pytanie: W czyim interesie są te działania? Kto na tym zarobi? Oczywiście odpowiedzi nie dostali, żadne nazwiska nie padły i nie padną. Można jednak odpowiedzieć na to pytanie. Bardziej ogólnie.

Nie zamarła w nas fantazja codziennie pacyfikowana przez różnorodne formy nadzoru i kontroli. Nie straciliśmy rewolucyjnej, dziecięcej odwagi negowania i przekraczania zastanego systemu. Ostrzymy oręż kreatywności, podsycamy ogień wściekłego intelektu, łączymy nasze jednostkowe życia w dobrowolnej współpracy przeciwko globalnemu kapitalizmowi i dyktaturze technokratów. Przeciwko bladolicym, nudnym specjalistom od społecznego warunkowania i zarządzania nędzą.

Zwracamy się do każdego, kto nie uległ dyktaturze konsumpcji, ideologii kapitalistycznej, nie osunął się w tymczasową depresję przetrwania. Do każdego, komu bliskie są idee równego i sprawiedliwego społeczeństwa, opartego o samorządność w miejscu pracy i zamieszkania. Do tych, co nie są w stanie pogodzić się z mdłościami alienacji.

Jaki ma sens walka o prawa pracownicze w kraju, gdzie władza sama daje ludowi wszystko? Ba, gdzie władza SAMA jest ludem? Pracownicy w Wenezueli zdają się mieć inne zdanie niż pragnący ich dobra sympatycy tzw. "Rewolucji Boliwariańskiej" rozsiani po całym świecie. W zeszłym roku, doszło do szeregu wystąpień pracowniczych w Wenezueli, które jasno pokazują, że pracownicy nie chcą dać się przekonać, że żyją w pracowniczym raju. W jednym Chavez i pro-amerykańska opozycja są zgodni: pracownicy mają pracować, a nie żądać podwyżek. Jak nie - mogą odejść.

Confederación Nacional del Trabajo (Krajowa Konfederacja Pracy) - hiszpańska konfederacja anarchosyndykalistycznych związków zawodowych, członek Międzynarodowego Stowarzyszenia Robotników (IWA-AIT). Obecnie jest to największa organizacja anarchistyczna w Hiszpanii. Swoje funkcjonowanie opiera na zasadach samorządności pracowniczej, federalizmu oraz pomocy wzajemnej. CNT odegrała kluczową rolę podczas Rewolucji Hiszpańskiej.

Syndykat − mafia, camorra, “sex and crime”?

Bez paniki! Słowo “syndykat” pochodzi z języka francuskiego i właściwie znaczy tyle co „związek zawodowy”. Dlaczego zatem nie chcemy po prostu nazwać się „związkiem zawodowym”? Dlatego, że jesteśmy związkiem zawodowym w sensie niezafałszowanym, pierwotnym: walczącą, oddolną organizacją społeczną, wolną od hierarchii i mającą dość biurokratów.

Gdy lokalne strajki przerastają w strajk generalny, obejmujący cały kraj lub przynajmniej wszystkie ważniejsze jego ośrodki przemysłowe, władza przechodzi w ręce robotników zrzeszonych w niezależnych komitetach strajkowych. Państwo ze swoją biurokracją i „siłami porządku” jak i prywatni kapitaliści ze swoimi nadzorcami produkcji, zostają sparaliżowani. Samorząd wytwórców zastępuje aparat państwowy. Władza, jaką pracownicy zdobywają w czasie strajku jest wprawdzie tylko władzą negatywną, władzą polegającą na zatrzymaniu produkcji – ale zatrzymanie produkcji jest potrzebne, aby było można ponownie ją uruchomić, ale już w ramach innych stosunków między pracownikami i ich grupami.

„Omawiając działalność i rolę anarchistów w rewolucji, Kropotkin powiedział: ‘My, anarchiści rozmawialiśmy dużo o rewolucjach, ale niewielu z nas zostało przygotowanych do aktualnej pracy. Nadmieniłem o tym w mojej książce 'Zdobycie chleba'. Pouget i Patoud także zaproponowali linię działania w swej pracy 'Syndykalizm i kooperatywa wspólnota narodów’.”

Zakład w ręce pracowników! Takie hasło napisał Związek Syndykalistów Polski w oświadczeniu o strajku w kieleckim MPK.

Samorząd pracowniczy zapewni pracownikom pewność zatrudnienia i wpływ na losy zakładu, a zyski nie będą przejadane przez właściciela, ale równo dzielone wśród załogi, a także przeznaczane na poprawę jakości taboru.

Poniższy tekst autorstwa Michała Przyborowskiego został opublikowany w pierwszym numerze pisma "A-tak" w 1999 r.

Uczestniczący w Powstaniu Warszawskim Związek Syndykalistów Polskich stanowił kontynuację przedwojennego Związku Związków Zawodowych (ZZZ), który w 1938r. postanowił przyłączyć się do IWA (Międzynarodowe Stowarzyszenie Robotników), czyli anarchosyndykalistycznej międzynarodówki.

Subskrybuj zawartość