Pracujesz na umowie śmieciowej? Możemy pomóc!

Praca tymczasowa
Tagged:  •    •  

Dziś w Warszawie przy ul. Grzybowskiej 77 przed biurem agencji pracy tymczasowej Start People odbyła się pikieta zorganizowana przez Związek Syndykalistów Polski w ramach międzynarodowej kampanii Międzynarodowego Stowarzyszenia Pracowników, którego ZSP jest członkiem.

Pikieta dotyczyła sprawy pracownicy firmy Start People w Hiszpanii, będącej członkinią związku CNT, która została zwolniona z pracy na rzecz Qualytel tylko dlatego, że odmówiła podpisania aneksu do umowy, który umożliwiałby pracodawcy potrącenie wstecz kwot z wypłaconego już wynagrodzenia. Firma później przyznała, że zwolnienie pracownicy było niesprawiedliwe i że w ramach ugody pracownica otrzyma odszkodowanie. Jednakże kobieta postanowiła domagać się sądownie przywrócenia do pracy.

Do pikietujących przed biurem w Warszawie wyszli pracownicy biura, którym przedstawiono postulaty związane z przywróceniem do pracy zwolnionej pracownicy. Kandydatom do pracy tymczasowej, którzy wchodzili do biura protestujący wręczyli najnowszy numer gazety "Zapłata" poświęcony problemom pracowników tymczasowych, prekaryzacji i śmieciowych umów o pracę.

Tagged:  •    •  

9 kwietnia w wielu krajach odbędą się dni akcji pod biurami agencji tymczasowej Start People w ramach protestu ogłoszonego przez hiszpański związek CNT. Akcje odbędą się też w Polsce.

Celem akcji w Polsce będzie nie tylko okazanie solidarności i wsparcia, ale także propagowanie informacji o problemach pracy tymczasowej, a szczególnie pracy w agencjach pracy tymczasowej.

Niestety, praca tymczasowa, choć czasem korzystna dla pracowników, jest często po prostu sposobem na unikanie odpowiedzialności przez pracodawców. Często zdarza się, że pracownik tymczasowy wykonuje taką samą pracę jak stali pracownicy u pracodawcy użytkownika – czyli w faktycznym miejscu pracy – ale pracuje na innych warunkach. Choć to nie powinno mieć miejsca, stało się to normą.

Tagged:  •    •  

Dziś w Opolu miała miejsce akcja w sprawie Michała - pracownika, który pracując w Holandii miał w pracy wypadek i w zwiazku z nieopłaceniem przez nieuczciwego pracodawcę ubezpieczenia zdrowotnego dostał do zapłacenia rachunek opiewający na ponad 2 tysiące euro. Działacze Związku Syndykalistów Polski, Inicjatywy Pracowniczej z Częstochowy oraz ludzie z Opola i Śląska (25-30 osób) weszli dziś o godzinie 13 do budynku firmy przy ulicy Katedralnej. Wraz z anarchistami zjawili się dziennikarze, którzy rejestrowali całe zdarzenie. Protestujący zajęli biura firmy i wywiesili transparenty, na których napisano m.in. "Dość handlu żywym towarem", "Chcesz być zdrowy? Nie pracuj dla Groen Flex" i "Przeciwko wyzyskowi. W obronie pracowników".

Początkowo na miejscu nie było prezesa. Związkowcy nakreślili całą sprawę mediom, udzielili wywiadów i przedstawili żądania, by firma sama zapłaciła rachunek za leczenia, skoro nie dopełniła obowiązku ubezpieczenia. Po jakimś czasie pojawił się prezes we własnej osobie. Zaczął się wykręcać, że ta sprawa nie dotyczy jego firmy, potem zaś twierdził, że będzie czekał na odpowiednie instrukcje w tej sprawie od prezesa Eurocontractu. Protestujący odpowiedzieli, że firmy specjalnie są rozdzielone, by trudniej było przeciw nim założyć sprawę. W końcu prezes zobowiązał się przed kamerami, że firma zapłaci za leczenie.

Tagged:  •    •  

W grudniu ubiegłego roku, jeden z pracowników sezonowych podpisał w Opolu umowę z agencją pośrednictwa Groen Flex, działającą na rzecz holenderskiej firmy Eurocontract. Umowa dotyczyła pracy w okresie 78 tygodni przy sortowaniu warzyw i regulowała kwestię ubezpieczenia zdrowotnego w okresie zatrudnienia w Holandii.

Gdy pracownik dojechał na miejsce, okazało się, że tak naprawdę ma pracować w stoczni, pomimo że nie było o tym wcześniej mowy i nie odbyły się żadne szkolenia z zakresu BHP. Nie dostarczono również odzieży ochronnej, w tym masek. W wyniku zatrucia oparami w ładowni jednego ze statków, na którym pracował, pracownik sezonowy stracił przytomność w miejscu pracy i został odwieziony na wydział kardiologiczny.

Na drugi dzień został wypuszczony ze szpitala, ale nie było już dla niego pracy, pomimo, że przepracował jedynie 6 dni z 78 tygodni objętych umową. Pracodawca poinformował go, że wszystko jest w porządku, bo leczenie objęte jest ubezpieczeniem zdrowotnym.

Jednak po powrocie do Polski, okazało się, że towarzystwo ubezpieczeniowe Europ Assistance Polska działające w imieniu Hestii nie zamierza zwrócić kosztów leczenia (ponad 2 tys. Euro). Okazało się bowiem, że nieuczciwi pracodawcy z Groen Flex i Eurocontract nie opłacili ubezpieczenia zdrowotnego!

Poszkodowany zwrócił się do Związku Syndykalistów Polski z prośbą o wsparcie, w związku z czym uruchamiana jest kampania mająca na celu uzyskanie odszkodowania dla tego pracownika.

Subskrybuj zawartość