Pracujesz na umowie śmieciowej? Możemy pomóc!

Aktualności
Tagged:  •    •  
Image: 
zlezlezle.jpg

Dzisiaj we Wrocławiu odbyła się pikieta ZSP Wrocław pod restauracją "Złe Mięso" w którym dochodziło do łamania praw pracowniczych i bezpieczeństwa i higieny pracy. Aktywiści i aktywistki poszli wręczyć właścicielowi "uroczyście" protokół pokontrolny PIP potwierdzający zarzuty ZSP.

Więcej o protokole: PIP potwierdza zarzuty ZSP w sprawie Złego Mięsa i kieruje sprawę do sądu

Akcja trwała niemal godzinę. ZSP-owcy weszli do lokalu i poza zostawieniem pisma dla właściciela, rozdali także ulotki informacyjne klientom. Potem rozdano kilkaset ulotek przechodniom. Akcja cieszyła się sporym zainteresowaniem. Zgłosiły się w jej trakcie także osoby zainteresowane być może w przyszłości podjęciem podobnych działań.

Dopóki właściciel Złego Mięsa nie ureguluje zaległości względem byłych pracowników nie zamierzamy zaprzestać kampanii informacyjnej. Sprawa toczy się także przed sądem. Złe mięso nadal jest złe.

Tagged:  •    •  
Image: 
zlemieso2.jpg

Z powodu braku chęci właściciela Złego Mięsa do podjęcia negocjacji Związek Syndykalistów Polski kontynuuje swoją kampanię dotyczącą naruszania praw pracowniczych w restauracji Złe Mięso.

Zarzuty ZSP wobec właściciela Złego Mięsa potwierdziła Państwowa Inspekcja Pracy, która przekazała sprawę innym organom (Sanepid, ZUS, Urząd Skarbowy, oraz została także skierowana do Sądu Pracy).

To, co najbardziej uderza, to kwestia umów. Większość pracowników była zatrudniona bez jakichkolwiek umów, a ewentualne jej podpisanie wiąże się z wieloma nieprawidłowościami, np. wystawieniem dwóch umów dla tej samej osoby z różnym wymiarem czasu pracy, a także faktyczną liczbę godzin pracy przewyższającą tę zapisaną w umowie

W protokole pokontrolnym PIP informuje:

„Do dnia kontroli w/w pracownicy nie posiadali podpisanych, a więc potwierdzonych na piśmie, umów o pracę. (…) Pracodawca nie prowadzi akt osobowych pracowników – powyższe dane uzyskano na podstawie okazanych wydruków komputerowych projektów umów o pracę i niezatwierdzonych list płac pracowników za ostatni rok. Pracodawca nie poinformował na piśmie pracowników o warunkach zatrudnienia. Pracodawca nie okazał dokumentacji dotyczącej przekazania byłym pracownikom świadectw pracy”.

„W dniu rozpoczęcia niezapowiedzianej kontroli, tj. 20.04.2016, w lokalu zastano oprócz pracodawcy jeszcze 3 pracowników. Osoby te oświadczyły na piśmie, że nie posiadają umów o pracę potwierdzonych na piśmie, a ponadto pracują po 11 godzin dziennie przez 3-4 dni w tygodniu, wg grafiku".

„Natomiast z okazanej dokumentacji wynika, że pracownicy zatrudnieni są w wymiarze ¼ etatu. W zakresie wypłat wynagrodzeń, pracodawca okazał niezatwierdzone listy płac bez potwierdzenia odbioru wynagrodzeń za pracę”.

Tagged:  •  
Image: 
citibank.jpg

O mobbingu w Citibanku pisaliśmy w naszych wcześniejszych artykułach. W tej sprawie Związek Syndykalistów Polski organizował protesty, które spotkały się też z solidarnościowym wsparciem zagranicą.

Z wielką przyjemnością informujemy, że Dawid i Piotr wygrali swoje sprawy przeciw Citibankowi w Sadzie Okręgowym w Warszawie. Sąd uznał, że doszło do dyskryminacji i mobbingu przez pracodawcę Bank Handlowy w Warszawie S.A. (Citibank). Sąd zasądził na ich rzecz odszkodowania z tego tytułu. Sprawa Marty o molestowanie seksualne wciąż trwa z niecierpliwością czekamy na jej finał.

Skandaliczny sposób traktowania pracowników nie przeszkadza Citibankowi otrzymywać nagród, takich jak Top Employers. Wygląda na to, że komisja programu Top Employers nie wie o warunkach zatrudnienia w Citibanku, co zamierzamy naprawić wysyłając dyrektor programu kopie wyroków w sprawie Dawida i Pawła. Korespondencję, wraz z prośbą o ustosunkowanie się do wyroków, otrzyma również centrala banku i Jacka Walkiewicza.

Zamierzamy nadal nagłaśniać sprawy naruszania praw pracowniczych przez Citibank. Napisz do Nas, a na pewno nie zostawimy cię samego! Nasz e-mail: citibank@zsp.net.pl

Tagged:
Image: 
dosc-bielsko.jpg

Gra na zwłokę jako taktyka.

Związek Zawodowy Pracowników Lecznictwa Psychiatrycznego i Uzależnień w dniu 16 września 2016 r. poinformował Dyrekcję bielskiego szpitala psychiatrycznego o planowanym na dzień 22 września strajku ostrzegawczym, w ramach którego pracownicy powstrzymają się od pracy.

O sporze zbiorowym w Specjalistycznym Psychiatrycznym ZOZ w Bielsku-Białej pisaliśmy już w artykułach: Mediacje w bielskim szpitalu psychiatrycznym zakończone fiaskiem oraz 21 postulatów załogi bielskiego szpitala psychiatrycznego

W trakcie spotkania z grupą zawodową pielęgniarek bielskiego szpitala Pani Dyrektor Lucyna Łagowska odwołała swoje wcześniejsze decyzje dotyczące wycofania się z obietnic złożonych w trakcie lipcowych mediacji (o sprawie pisaliśmy w tutaj). Trzy dni później zostało to potwierdzone w piśmie do Komisji Międzyzakładowej Związku Zawodowego Pracowników Lecznictwa Psychiatrycznego i Uzależnień, w którym czytamy:

Dyrekcja Specjalistycznego Psychiatrycznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Bielsku-Białej informuje, iż podwyżka 200zł. brutto na etat przeliczeniowy od 1 września 2016 r. jako pierwszy etap realizacji sporu zbiorowego przyznana zostanie na czas nieokreślony. Podwyżka obejmuje również grupę zawodową pielęgniarek.

Tagged:
Image: 
strko.jpg

Związek Syndykalistów Polski - Związek Wielobranżowy Warszawa stanowczo protestuje przeciwko próbom wprowadzenia drakońskiej ustawy całkowicie zakazującej aborcji oraz próby sabotowania ginekologii. Ta kwestia jest sprawą indywidualną, do której rząd nie ma prawa się mieszać.

Popieramy zaostrzenie protestu w tej sprawie, aby stał się naprawdę silny. Wspieramy kobiety, które chcą zorganizować protest w sposób zorganizowany i oddolny.

W tym samym czasie, gdy próbuje się zmusić kobiety do rodzenia za wszelką cenę, wielu z nas boryka się z realnymi problemami z utrzymaniem naszych rodzin. Musimy walczyć o to, by w ogóle przetrwać. Wiele instytucji publicznych znajduje się w opłakanym stanie. Takie są skutki neoliberalizmu i ideologii uprzedmiotowienia człowieka. Dla wielu rodzin niedostępne są żłobki, edukacja jest niedofinansowana i sprywatyzowana, służba zdrowia jest w kryzysie, a mieszkalnictwo komunalne i socjalne sypie się i panujące w nim warunki urągają ludzkiej godności.

Jako związek walczymy zarówno o sprawiedliwość społeczną, równość jak i wolność osobistą. Nasza walka jest skierowana zarówno przeciw państwu i kapitalizmowi. To instytucja państwa odbiera wolności decyzji osobistej obywatelom, represjonując tych, którzy myślą inaczej. Z kolei polityka neoliberalna atakuje nas, ludzi pracy, na co dzień. Ma to też swoje bardzo negatywne skutki dla kobiet i odbija się na ich zdrowiu i życiu. Kapitaliści i rządzący nie szanują naszego prawa do godnego życia.

Nie wystarczy zmienić rządu, gdy problemem jest władza jako taka. W chwili obecnej, co warto podkreślić, niektórzy starają się zbić kapitał polityczny na zaistniałej sytuacji. Wśród nich są dokładnie te same osoby, które przez lata wspierały antyspołeczną politykę neoliberalizmu, krzywdzącą wielu, być może w szczególności kobiety. Z neoliberałami niezależnie od ich poglądów obyczajowych nie jesteśmy i nie będziemy po jednej stronie barykady.

Czas powstać przeciw systemowi, który odbiera nam prawo do decydowania o naszym życiu prywatnym! Do boju w obronie prawa wyboru!

ZSP Związek Wielobranżowy, Warszawa

Image: 
strajkbb.png

DYREKCJA ODWOŁUJE DEKLARACJE

Dyrektor Lucyna Łagowska wycofała się z deklaracji dotyczących wzrostu wynagrodzenia dla pracowników o 200zł brutto. Miał to być pierwszy krok w kierunku zakończenia sporu zbiorowego. 14 lipca 2016 roku podczas spotkania z udziałem wskazanego przez ministerstwo Mediatora - Andrzeja Sikory – Dyrektor Lucyna Łagowska zapewniała o podwyżkach na stałe. „W odniesieniu do postulatu płacowego Dyrektor SPZOZ deklaruje, iż po analizie budżetu przewiduje podwyżkę dla pracowników w wysokości 200zł brutto poczynając od 1 września 2016 r. (do podstawy wynagrodzenia).” - zapewniała. W trakcie mediacji Dyrektor Łagowska podkreśliła, że podtrzymuje propozycje podwyżki w wysokości 200 zł brutto na stałe. Z dniem deklarowanej realizacji obietnic Dyrekcja wycofała się z nich. W piśmie z dnia 1 września poinformowała stronę związkową, że planowany wzrost wynagrodzeń będzie dotyczył okresu od 1 września 2016 do 31 marca 2017, a nie jak wcześniej zapewniała na stałe.

„STRASZENIE PRACODAWCY”

"Moim dążeniem jest, by wypracowane środki finansowe przy zachowaniu płynności finansowej Zakładu, były przeznaczane na podwyżki pracowników i poprawę warunków pracy, a do tego nie jest potrzebny spór zbiorowy, a tym bardziej straszenie pracodawcy." - informuje dalej w cytowanym piśmie Dyrektor SPOZ.

Strona związkowa odbiera powyższą korespondencje jako próbę oskarżania Związku Zawodowego PLPiU o rzekome zastraszanie pracodawcy. W związku z powyższym domagamy się niezwłocznego wyjaśnienia:

- na czym polegać ma „straszenie” Pani Dyrektor?
- czy w związku z rzekomym „straszeniem pracodawcy” zostało złożone zawiadomienie do prokuratury w związku z popełnieniem przestępstwa, a jeżeli nie, to dlaczego?

Tagged:  •  
Image: 
marcpol-small.jpg

W piątek 19 sierpnia w Warszawie, pod jednym z wciąż działających sklepów MarcPol na ul. Marszałkowskiej, odbyła się pikieta byłych pracowników sieci. Pikietę zorganizował Związek Syndykalistów Polski - Związek Wielobranżowy Warszawa.

Pracownicy domagali się wypłaty zaległych pensji (nie zostały wypłacone od maja!) oraz wydania dokumentacji potrzebnej do otrzymania zasiłków i innych świadczeń. Wśród haseł na pikiecie były "Dość wyzysku pracowników", "Chcemy naszych pieniędzy", "Marcpol - zapłać pracownikom", "Gdzie jest syndyk?".

Podczas przemówień opisywano sposób wyprowadzania pieniędzy ze spółki przez zaplanowaną upadłość, co pozwala nieuczciwym biznesmenom pozbyć się wierzytelności wobec pracowników. Byłe pracownice marketu opisywały swoją sytuację spowodowaną brakiem wypłat.

Kolejne działania przeciw syndykowi Tycjanowi Saltarskiemu są planowane przez ZSP w razie braku zaspokojenia żądań pracowników do końca sierpnia.

Materiał z pikiety zaprezentował kanał TVN Warszawa: http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,chcemy-naszych-pieniedzy-pro...

Tagged:  •  
Image: 
marcpol.png

W czerwcu b.r. została ogłoszona upadłość firmy Marcpol, znanej od 1988 r. sieci supermarketów działającej w Warszawie i okolicznych miejscowościach.

W ciągu ostatnich kilku lat, firmie zdarzało się już spóźniać z czynszem i wypłatami dla pracowników. Jednak od momentu ogłoszenia upadłości wypłaty dla pracowników całkowicie ustały. Pracownicy nie mogą doprosić się należnych pensji za maj i kolejne miesiące. Osoby przebywające na zwolnieniach chorobowych, pracownice w ciąży, nie wiedzą, czy otrzymają wypłaty świadczeń, gdyż pracodawca nie przekazał do ZUS druków Z3.

W kwietniu, pojawiła się nowa spółka, Marcpol Bis. Choć teoretycznie "Marcpol" jest bankrutem, supermarkety pod tą nazwą nadal działają. Niektóre z nich należą do firmy Doroty Plus. Prezes tej firmy była do niedawna członkiem zarządu Marcpolu. W tym samym czasie powstała nowa firma, Marywilska Invest, która działa z Bruno Tassi. Spółka Doroty Plus należy do tego samego właściciela co Bruno Tassi, a Marcpol Bis przemianowane zostało na Delikatesy Stolicy. Poprzedni właściciel Marcpolu już otworzył nową firmę. Niektóre umowy zostały przeniesione na nowe firmy, ale pracownikom zaproponowano gorsze warunki. Powstał więc klasyczny gąszcz podmiotów prawnych, który bardzo utrudnia pracownikom dochodzenie swoich praw i służy do unikania odpowiedzialności.

Image: 
szpras.png

ZSP - Związek Wielobranżowy Warszawa protestował przeciw nieetycznym praktykom w zatrudnieniu w Szpitalu Praskim. O sytuacji dowiedzieliśmy się od pracowników szpitala (portierów) zaniepokojonych tym, że zostaną zastąpieni przez zewnętrzną agencję. Dyrekcja szpitala pozwoliła na wygaśnięcie umów na czas określony ze swoimi pracownikami, nie oferując im przedłużenia umów.

Przy okazji wyszła na jaw praktyka zatrudniania na umowę o pracę ze stawką mniejszą niż stawka minimalna obowiązująca w danym roku. Dyrekcja usprawiedliwiała to faktem, że pracownicy otrzymywali dopłaty za pracę w nocy, co wyrównywało ich zarobki do poziomu pensji minimalnej. Ten proceder, choć nieetyczny (pracownicy pracujący w nocy nie mają z tego tytułu wyższego wynagrodzenia, niż pracownicy pracujący w dzień) nie jest niestety niezgodny z prawem. Nowelizacja zmierzająca do usunięcia tego ewidentnego bubla prawnego nie została jeszcze umieszczona w porządku obrad Sejmu.

Związek Syndykalistów Polski zorganizował pikietę pod szpitalem i wtargnięcie do biura dyrektora Szpitala Praskiego, Andrzeja Golimonta, domagając się zaprzestania nieetycznych praktyk i dodatkowego wynagradzania pracy w nocy. Dyrektor tłumaczył się tym, że prawo nie zmusza go do płacenia więcej pracownikom na nocnych zmianach, oraz że klauzule społeczne w przetargach publicznych na firmy zewnętrzne nie są obowiązkowe i że zarząd nadal nie musi się kierować niczym innym, niż kryterium cenowym.

Niestety obecny stan prawny uniemożliwił pracownikowi wygranie sprawy sądowej o wypłatę dodatku do wynagrodzenia. ZSP nie akceptuje jednak tego stanu rzeczy i będzie nadal nagłaśniać wszelkie przypadki wyzysku za publiczne pieniądze.

Tagged:  •  
Image: 
krakow.jpg

Były już prezes spółki Anima Media, ks. Paweł Danek przyznał się do popełnienia przestępstwa. Jest to najcięższy zarzut regulowany w przepisach prawa pracy.

Chodzi o Art. 218 §1a Kodeksu Karnego: Kto, wykonując czynności w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, złośliwie lub uporczywie narusza prawa pracownika wynikające ze stosunku pracy lub ubezpieczenia społecznego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Oto komentarz Rzecznika Prasowego Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej
prok. Jacka Boda:

W oparciu o zebrany materiał dowodowy w dniu 04 kwietnia 2016 r. Prezesowi wymienionej Spółki Pawłowi D. przedstawiono zarzut popełnienia, w okresie od 02 października 2014 r. do 15 marca 2016 r., przestępstwa z art. 218 par. 1A kk polegającego na nieodprowadzaniu składek z tytułu ubezpieczeń społecznych na rzecz pracownika - pokrzywdzonej D.K. Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i wyraził wolę dobrowolnego poddania się karze w trybie art. 335 kpk. W chwili obecnej prowadzone są końcowe czynności zmierzające do weryfikacji wyjaśnień podejrzanego oraz uzupełnienia materiału dowodowego.

Pomimo przyznania się do winy przez pracodawcę, poszkodowana pracownica nadal nie otrzymała zaległego wynagrodzenia. Nadal też pracodawca nie uregulował zaległych składek ZUS. Likwidator spółki milczy. Związek Syndykalistów Polski zorganizował szereg pikiet w celu nagłośnienia sprawy, oraz udzielił pomocy prawnej poszkodowanej pracownicy przygotowując doniesienie do prokuratury, pozew przeciwko likwidowanej spółce Anima Media i udzielając informacji, jak starać się o wypłatę zaległego wynagrodzenia z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Na zdjęciu: banner wywieszony w Krakowie podczas Światowych Dni Młodzieży

Subskrybuj zawartość