Pracujesz na umowie śmieciowej? Możemy pomóc!

Teoria i praktyka
Image: 
iwalog.jpg

Dziewiędziesiąt lat temu, kongres założycielski IWMA (obecnie IWA) został dwukrotnie zakłócony przez policję. Kongres odbył się na przełomie 1922 i 1923 roku, w burzliwy okresie w którym na całym świecie wybuchały ruchy rewolucyjne, a socjaldemokratyczna międzynarodówka porzuciła swój internacjonalizm i każda z partii wchodzących w jej skład poparła „swój” rząd w nacjonalistycznej wojnie. W tym samym czasie doszło do zapaści reformistycznego ruchu związkowego.

Po zakończeniu Pierwszej Wojny Światowej wznowiono próby budowy międzynarodowych organizacji. W 1921 r. w Moskwie odbył się kongres założycielski tzw. „czerwonej międzynarodówki”. Poczyniono wiele kroków, by przyciągnąć w jej szeregi syndykalistów, jednak bez powodzenia, gdyż syndykaliści nie chcieli wiązać się z ruchem kierowanym przez polityków.

Image: 
Izar_strikers_Cadiz_2.jpg

W 1987 roku stocznia w Puerto Real miała zostać zamknięta przez rządzącą thatcherystowską partię "socjalistyczną", PSOE. Jednakże bojowy strajk oraz solidarność miejscowej ludności uratowały stocznię i zagwarantowały załodze wielkie zdobycze. W walce przeciwko zamknięciu stoczni w hiszpańskim Puerto Real, zarówno w zakładzie, jak i społeczności, decydującą rolę odegrał anarchosyndykalistyczny związek CNT.

Zaangażowanie CNT oznaczało, że metody organizacji i formy działania różniły się od tych, które były stosowane przez reformistyczne związki zawodowe i miało to wielkie konsekwencje.

Kiedy rząd PSOE (socjalistyczny z nazwy, ale liberalny w praktyce ogłosił program "racjonalizacji" stoczni w Puerto Real, załoga rozpoczęła strajk. CNT przodowała w rozszerzaniu akcji wśród miejscowej ludności. Nie tylko pokonano rząd, ale zagwarantowano także podwyżki płac i polepszenie warunków pracy.

Image: 
sanraf.png

Poniżej, zamieszczamy wywiad przeprowadzony przez Eda Goddarda z Solidarity Federation z członkiem USI-AIT, Angelo, który jest pracownikiem służby zdrowia. USI skutecznie brało udział w organizowaniu się pracowników w szpitalach, zwłaszcza w Mediolanie. Zarówno Solidarity Federation, jak i USI są członkami Międzynarodowego Stowarzyszenia Pracowników (IWA w jęz. Ang. i AIT w jęz. hiszp.).

Ten wywiad został przeprowadzony w 2011 r. i został nieznacznie skrócony. Wywiad w wersji polskiej został opublikowany w gazecie ZSP "Zapłata" - wiosna 2012 r.

Jakie są główe problemy, z którymi spotykają się pracownicy służby zdrowia we Włoszech?

Pracownicy służby zdrowia cierpią z powodu zmian, które weszły w życie w połowie lat 90’tych wraz z wdrożeniem system DRG (polegającego na otrzymywaniu przez szpitale zwrotów za wykonane usługi) i w związku z prywatyzacją systemu opieki zdrowotnej.

Efektem tych zmian, oprócz wzrostu sektora prywatnego, było dążenie kierownictwa szpitali do cięcia kosztów. Obecnie, kosztami są głównie płace. Cięcie kosztów w tej dziedzinie oznacza zwiększenie obciążenia pracowników, zlecanie pracy do zewnętrznych firm, zwiększenie niepewności zatrudnienia i częstsze korzystanie z czasowych umów, itp...

Z gazety ZSP "Zapłata" (jesień 2011)

Kampania "Ręce precz od prawa do strajku! Swoboda działania dla związków zawodowych
zamiast dla Frontu Pracy" jest inicjatywą utworzoną przez różne Związki Wolnych
Pracownic i Pracowników FAU, mającą na celu obronę oraz rozszerzenie swobody działania koalicji a także prawa do strajków na terenie Niemiec. Podstawę do utworzenia powyższej inicjatywy stanowi naruszenie ustawy przez DGB (Niemiecki Związek Zawodowy) a także BDA (Federalne Zrzeszenie Niemieckich Organizacji Pracodawców), które to kosztem prawa do strajku i swobody działania koalicji mają zamiar unieważnić możliwość tworzenia wielu układów zbiorowych, dopuszczoną
przez Federalny Sąd Pracy.

Image: 
xunta2.png

Artykuł pochodzi z gazety ZSP "Zapłata".

W wielu miejscach pracy można spotkać pracowników zatrud­nionych za pośrednictwem róż­nych firm, którzy faktycznie pracują razem. Pomimo, że ci ludzie pracują w jednym za­kładzie, ich formalnym praco­dawcą jest agencja pracy lub inna firma, która ich zatrudniła i sprzedała ich pracę. Jest to jeden ze sposobów, w jaki pracodawcy próbują uniknąć odpowiedzialności za pra­cowników, korzystając z pra­cowników zatrudnionych przez inne firmy, których łatwiej jest zatrudnić i zwolnić.

Image: 
sprzat.png

Podczas piątkowej pikiety pod Nowym Wspaniałym Światem, do pikietujących podeszła pewna kobieta, zwolenniczka KryPolu i Partii Kobiet, aby zerwać plakaty informacyjne. „To nie fajne, co robicie”, stwierdziła i próbowała nam wytłumaczyć, co ma na myśli. (Inną kobietą, która pożniej zerwała wysztkie plakaty była Madga Mosiewicz z Zielonych 2004.)

Nie do końca wiadomo, czy klienci NWS i zwolennicy KryPolu wiedzą, że w barze są łamane prawa pracownika i tylko szukają usprawiedliwienia, czy rzeczywiście nie są świadomi sytuacji. Okazało się, że ta kobieta, mimo że najwyraźniej należy do ludzi wykształconych, nie miała podstawowych wiadomości o prawie pracy i pojęciu „zlecenia pracy”. Nie chciała jednak o tym czytać i od razu usprawiedliwiła wszystko, tłumacząc, że w całej Warszawie nikt w gastronomii nawet nie ma umów. Co zresztą nie jest prawdą, ale nawet gdyby było, nie jest żadnym usprawiedliwieniem.

STOSUNEK FIRMY VISTEON DO FORDA

Firma Ford, ucząc się na sukcesach firmy Walmart, postanowiła rozpocząć outsourcing miejsc pracy już w 1997 roku. Powołała do życia firmę Visteon, która z kolei utworzyła 40 odrębnych spółek, z których jedną jest Visteon w Wielkiej Brytanii. Zlecanie pracy do zewnętrznych firm (outsourcing) ma wiele zalet dla takich firm jak Ford. Umożliwia szefom cięcia w liczbie godzin pracy, w poziomie płac i zatrudnienia, podtrzymując jednocześnie wysoki poziom zysków. Pozwala nawet zniszczyć spółkę, by na tym zarobić. Outsourcing kieruje się prostą logiką. Aby obniżyć koszty, firmy zlecą funkcje na zewnątrz do innych firm. Te następnie konkurują w celu zaoferowania najniższego kosztu, wyzyskując pracowników jeszcze bardziej niż pierwotny pracodawca.

W tym samym czasie, outsourcing ukrywa prawdziwy charakter firm i ich wartość. Mówiąc prościej, firma może przenosić pieniądze na całym świecie od firmy do firmy, płacąc tak mało podatków, jak to jest możliwe. Zyski są deklarowane w krajach o najniższych stawkach podatkowych, a należności są deklarowane w innych miejscach. Większość międzynarodowych korporacji tak właśnie robi, aby uniknąć płacenia podatków. Poprzez zwiększenie liczby firm, można przemieszczać więcej pieniędzy i trudniej stwierdzić, ile rzeczywiście jest warta spółka.

Image: 
sam.jpg

Demokracja bezpośrednia - to jedyna prawdziwa demokracja
NIE dla władzy przedstawicielskiej - TAK dla samorządności

Przed majowymi wyborami w Hiszpanii miały miejsce wielkie manifestacje, gdzie domagano się prawdziwej demokracji. Co to właściwie oznacza?

Prawdziwa demokracja nie znajduje swojego wyrazu w wyborach, ani w Sejmie, czy w Radzie Miasta. Wybierając przywódców, którzy za nas podejmują decyzje, tak naprawdę pozbawiamy siebie samych głosu. Ci przywódcy, gdy już zostaną wybrani, nie czują się zobowiązani, by pytać nas o zdanie w konkretnych sprawach. Nie czują się nawet zobowiązani, by spełniać programy zawarte w ich obietnicach przedwyborczych. Tej farsy nie da się nawet nazwać demokracją.

Wraz z końcem dyktatury Primo de Rivery w 1930 r. nastąpił okres odwilży, w którym zalegalizowano anarchosyndykalistyczny związek CNT i złagodzono represje wobec organizacji związkowych. Jednak skala bezrobocia i niewydolność systemu pomocy społecznej spowodowała, że pracownicy budowlani zrzeszeni w CNT przystąpili do strajku generalnego. Władza sięgnęła po sprawdzone metody: znów doszło do brutalnych represji ze strony policji.

Podstawowa informacja o prawach pracownikach dla osób pracujących w Anglii. Ulotka Solidarity Federation IWA w jęz. polskim.

http://www.pracownik.net.pl/szef_nie_chce_zebys_o_tym_wiedzial

Subskrybuj zawartość