Pracujesz na umowie śmieciowej? Możemy pomóc!

PROTEST POD KPRM, 25 STYCZNIA O GODZ. 14:00
Usłyszeliśmy opinię Tuska i Rządowego Centrum Legislacyjnego w sprawie propozycji nadania inspektorom pracy uprawnień do zmiany umów śmieciowych na umowy o pracę. Zgodnie z neoliberalnym i antyspołecznym nastawieniem Tuska, przekształcanie umów śmieciowych (które często są zawierane na fałszywych podstawach) zaszkodziłoby przedsiębiorcom i doprowadziło do utraty miejsc pracy. Z drugiej strony, Centrum Legislacyjne uważa, że „pomysł
upoważnienia PIP do zmiany umów jest sprzeczny z prawem przedsiębiorców do
swobodnego prowadzenia działalności gospodarczej”.
Druga opinia ewidentnie opiera się na przeświadczeniu, że przedsiębiorcy stoją ponad prawem. Jeśli inspektor PIP stwierdzi, że umowa śmieciowa była niezgodna z tym, co powinno wynikać z Kodeksu Pracy, to uznanie jej za umowę o pracę ma sens i jest jedynie egzekwowaniem prawa. Obecnie w Polsce wiele osób pracuje wbrew prawu, nawet bez żadnej umowy. Rząd chce utrzymać tę sytuację w oparciu o wypaczone poczucie konstytucyjnie gwarantowanej „wolności”.
Jeśli chodzi o Tuska, jego stanowisko w zakresie praw pracowniczych jest jasny i dobrze ugruntowane: jeśli pracownicy są oszukiwani, to mają pecha i powinni po prostu się zamknąć i żyć z tym, że są wyzyskiwani.
Ale trzeba porozmawiać o Lewicy, która próbowała coś zrobić z umowami śmieciowymi, ale pozostawiła wiele do życzenia. Po pierwsze, musimy walczyć o likwidację takich umów, a jednym ze sposobów, aby to zrobić, jest natychmiastowe żądanie równych świadczeń dla osób obecnie zatrudnionych na tych umowach. Mówimy o płatnych urlopach i płatnych zwolnieniach lekarskich. Obecnie, jeśli chcesz płatnego zwolnienia lekarskiego, musisz sam/a zapłacić za
ubezpieczenie. Ten ciężar należy przerzucić na pracodawcę. Kiedy to zrobimy, pracodawca będzie miał mniej zachęt do korzystania z umów śmieciowych.
Musimy również pomyśleć o wprowadzeniu okresu wypowiedzenia dla osób, które długo pracują na umowach śmieciowych.
Po drugie, wszystkie obecne projekty pomijają luki prawne, które pozwalają firmom na korzystanie z umów śmieciowych przez długi czas, mimo że istnieje przepis o umowach na czas określony, co oznacza, że trzecia umowa powinna być na czas nieokreślony. Kryteria uznawania pracy za charakterystyczną dla stosunku pracy na umowie o pracę muszą zostać ponownie rozważone, aby wyeliminować luki prawne wykorzystywane przez pracodawców do utrzymywania
pracowników na umowach śmieciowych przez lata.
Na koniec musimy krytycznie przyjrzeć się temu, co faktycznie zrobiono w odniesieniu do umów śmieciowych: zaliczanie ich do stażu pracy, co uprawnia pracowników do dodatkowych dni urlopu. To świetne rozwiązanie – jeśli masz UoP. Jeśli nie masz, nadal jesteś oszukiwany i pozbawiony tego świadczenia. Pomaga to zatem osobom, które faktycznie mają UoP, a nie umowy śmieciowe.
Kolejnym dużym problemem związanym ze stażem pracy jest to, że nawet jeśli można zaliczyć okres pracy na umowach śmieciowych do stażu pracy, niekoniecznie pomaga to w staraniach o pensję minimalną. Powodem jest to, że nie zniesiono zasady, że nie więcej niż 1/3 stażu pracy musi przypadać na płatne składki. Oznacza to, że jeśli ktoś przepracował 40 lat, ale 20 lat był na umowie śmieciowej bez składki, nie może otrzymać minimalnej emerytury. Wydaje się to niesprawiedliwe, ponieważ gdyby ktoś przepracował tylko 20 lat, ale miał opłacone składki, to by się do niej kwalifikował. W rzeczywistości w pierwszym przypadku osoba również płaciła składki przez 20 lat, ale jest dyskryminowana.
Emerytura minimalna nie wystarcza nawet na przeżycie, ale jako „minimum” powinna być dostępna dla wszystkich emerytów, niezależnie od stażu pracy, jako swego rodzaju gwarantowany dochód minimalny. Lata Dzikiego Zachodu z umowami śmieciowymi w obecnym systemie wyrządziły nieodwracalne szkody przyszłym emerytom. Konieczna jest szeroko zakrojona reforma emerytalna. Społeczeństwo nie może sobie pozwolić na tak dużą liczbę zubożałych seniorów, którzy bez nawet minimalnej emerytury mogą stać się całkowicie uzależnieni od pomocy państwa.
Wzywamy wszystkich, którym leży to na sercu, do dołączenia do protestu 25
stycznia o godzinie 14:00 w KPRM.
Solidarność naszą bronią!
