Pracujesz na umowie śmieciowej? Możemy pomóc!

Aktualności
Tagged:  •  
Image: 
chile-soli-small.jpg

ZSP - ZW Warszawa pragnie wyrazić swoją solidarność z klasą pracującą w Chile, która wyszła masowo na ulice. W Chile, jak w wielu innych krajach na świecie, klasa pracująca odczuwa na codzień efekty kapitalistycznych stosunków społecznych i powiedziała dosyć. Gdy ludzie wychodzą masowo na ulice, instytucje państwa starają się pacyfykować protesty, ale czasem protestujący nie poddają się i angażują otwarcie w walkę z władzami. W takiej sytuacji odpieranie ataków wymaga dobrej organizacji. Ale także potrzeba codziennej pracy, samoorganizacji i pomocy wzajemnej, które posłużą budowie innego społeczeństwa, opartego na zasadach wolnościowych i społecznej równości.

My także dążymy do stworzenia takiego społeczeństwa, bez hierarchii ekonomicznej jak i społecznej. Życzymy naszym kolegom i koleżankom w Chile powodzenia w walce i samoorganizacji. Kapitalizm oraz państwo są naszymi wspólnymi wrogami, niezależnie od tego gdzie mieszkamy. Przeciw represjom oraz polityce nędzy, solidarność jest naszą bronią!

ZSP - Związek Wielobranżowy Warszawa

Tagged:  •    •  

W Bydgoszczy powstała w ramach Związku Syndykalistów Polski grupa byłych pracownic hotelu Hostel24 Bed & Breakfast, który mieści się przy ul. Lelewela. Pracownice zamierzają walczyć o wypłatę zaległych wynagrodzeń, których nie otrzymały za pracę w hotelu.

Każda z nich ma do odzyskania kwotę około 1100 - 1400 zł. Pracodawca, firma 2.4.6 sp. z o.o. nic nie robi sobie z wezwań do zapłaty, a nawet z sądowych nakazów zapłaty. Kolejne osoby są traktowane w taki sam sposób.

Z tego też względu pracownice postanowiły działać z ZSP, by bardziej energicznie walczyć o należne im pieniądze.

Tagged:

Od kilku lat z ZSP kontaktują się pracownicy z całej Polski, którzy borykają się z problemem niewypłacania przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych należnych zasiłków z powodu nieotrzymania przez ZUS druków Z3. Zgodnie z obowiązującym prawem, obowiązek składania druków Z3 do Terenowej Jednostki Organizacyjnej ZUS leży po stronie pracodawcy. Wielu z nich jednak tego nie robi.

Konsekwencje niedopełnienia obowiązku przez pracodawcę ponosi jednak pracownik. Brak przekazania przez pracodawcę druku skutkuje niemożnością wypłaty świadczenia przez ZUS. Niezależnie od tego czy jest to zwolnienie chorobowe czy płatny urlop rodzicielski.

Tagged:  •  
Image: 
schaffa2019.jpg

W dniu 8 lipca b.r. odbyła się kolejna rozprawa z powództwa byłej pracownicy sklepu obuwniczego Schaffa Shoes. Była pracownica domaga się sprostowania świadectwa pracy, wypłaty ekwiwalentu urlopowego, zaległego wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych i wynagrodzenia za okres wypowiedzenia.

Podczas przesłuchań powołanych świadków, innych byłych pracownic sieci sklepów Schaffa Shoes, wyszło na jaw, że pracodawca nie prowadził prawidłowej ewidencji czasu pracy, uchylał się od ubezpieczania pracowników, wypłacał część wynagrodzenia "pod stołem" i spóźniał się często wiele tygodni z wypłatami, lub całkowicie odmawiał uregulowania wypłat ostatnich pensji i innych należności (wynagrodzenie za nadgodziny i ekwiwalent za niewykorzystany urlop).

Tagged:  •  
Image: 
20190530_090243.jpg

W dniu 30 maja, przed Sądem Rejonowym w Warszawie, odbyło się kolejne posiedzenie w procesie Rafała Czerskiego przeciw Poczcie Polskiej. Rafał został zwolniony przez Pocztę Polską za swoje zaangażowanie w protesty listonoszy, m.in. demonstrację z kwietnia 2017 r. w której wzięło udział ok. 2 tys. listonoszy. Rafał domaga się odszkodowania za bezpodstawne zwolnienie oraz wypłaty wynagrodzenia za bezpłatnie przepracowane nadgodziny.

Podczas poprzedniego posiedzenia, w listopadzie 2018, na jaw wyszły praktyki stosowane w urzędzie pocztowym w Wołominie. Z zeznań listonoszy wynikało, że każdy z nich musiał płacić 40 zł miesięcznie z własnej kieszeni jednemu z pracowników, by ten sortował listy. Nie wpłacenie tej kwoty oznaczało, że listonosz musi własnoręcznie dokonać sortowania, co w praktyce uniemożliwiało wypełnienie wszystkich zadań w ciągu 8 godzin pracy. Po naszej publikacji, urząd pocztowy w Wołominie stworzył dodatkowy etat dla osoby, której obowiązkiem jest sortowanie listów dla listonoszy.

Podczas kolejnej rozprawy wyszły na jaw nowe niedociągnięcia w organizacji pracy. Jak wynikało z zeznań naczelnik poczty oraz kontrolera, nikt faktycznie nie sprawdzał realnie przepracowanego przez listonoszy czasu pracy. Do ewidencji czasu pracy przepisywano po prostu mechanicznie zaplanowane godziny. Na pytania o czas pracy listonoszy, naczelnik odowiadała stwierdzeniem, że rejony są wyznaczone na ośmiogodzinną pracę, a więc realna praca w rejonie wynosi 8 godzin. Naczelnik poczty w Wołominie podczas swoich zeznań zachowywała się prowokacyjnie wobec Rafała i udawała, że nie rozumie różnicy między harmonogramem pracy, a ewidencją czasu pracy.

Tagged:  •  
Image: 
poranastrajk.jpg

W dniu 9 kwietnia 2019 r., Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia postanowił umorzyć postępowanie karne prowadzone wobec Jakuba Żaczka, działacza Związku Syndykalistów Polski, z oskarżenia prywatnego Poczty Polskiej S.A.

Akt oskarżenia zarzucał Żaczkowi, że "od czerwca 2016 r. do chwili obecnej, za pomocą środka masowego komunikowania, tj. internetu, a także podczas organizowanych zgromadzeń pomawiał Pocztę Polską S.A. o właściwości lub postępowanie mogące poniżyć ją w opinii publicznej oraz narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego rodzaju działalności poprzez zamieszczanie obraźliwych lub nieprawdziwych komentarzy i informacji na temat Poczty Polskiej S.A. w sieci internet, a także publiczne ich powtarzanie podczas organizowanych zgromadzeń, tj. czyn z art. 212 kk."

W uzasadnieniu oskarżenia, Poczta Polska S.A. dodała m.in.:

"Poza ryzykiem obniżenia reputacji Poczty Polskiej S.A. w ocenie potencjalnych klientów, czy kontrahentów biznesowych, istnieje realne ryzyko paraliżu kadrowego, który najprawdopodobniej zaowocowałby pogorszeniem zdolności do wykonywania zadań na rzecz obronności Państwa Polskiego."

Sąd Rejonowy uznał tę argumentację za nieprzekonującą.

Tagged:  •  

polomarket.jpg
Związek Syndykalistów Polski od 2017 r. prowadzi kampanię przeciw łamaniu praw prawcowniczych w sieci marketów POLOmarket. W sumie już 6 pracowników tej sieci działających z ZSP otrzymało wyroki uznające ich roszczenia w całości lub w części lub podpisało korzystne ugody.

W dniu 18 lutego 2019 r. Sąd Rejonowy w Bydgoszczy zasądził na rzecz dwóch pracownic odszkodowanie za nieopłacone godziny nadliczbowe i za korzystanie z samochodu prywatnego do celów służbowych w latach 2015-17.

Jest to kolejna sprawa, w której Sąd przychylił się do żądań pracowników sieci. Prawnicy POLOmarketu starali się dowodzić, że nadgodziny były świadczone na zasadzie "grzecznościowej" i z tego powodu nie powinny być rzekomo opłacane. We wrześniu 2018 r. informowaliśmy o podobnym wyroku dotyczącym innego byłego pracownika sieci.

Tagged:  •  
Image: 
ubereats.jpg

Dostawcy rowerowi i motocyklowi firmy Uber Eats są narażeni na dotkliwy wyzysk. Wiąże się to bezpośrednio z polityką firmy Uber. Firma ta nie zatrudnia dostawców bezpośrednio, ale kieruje ich do tzw. "partnerów flotowych", czyli często jednoosobowych firm, które pełnią rolę pośredników. Firma Uber pozbywa się w ten sposób kłopotu związanego z zatrudnianiem pracowników, a ci są zdani na łaskę i niełaskę pośrednika, który często działa niezgodnie z prawem, spóźnia się z wypłatami, lub w ogóle nie płaci.

W październiku dostawca Uber Eats, któremu nie zapłacił jeden z pośredników, firma Peak-n-Touch, postanowił zadziałać z ZSP w Warszawie. Skontaktowaliśmy się z tą firmą, żądając zapłaty. Dzięki naszej interwencji, pracownik odzyskał 1500 zł zaległego wynagrodzenia. Niestety niektórzy pracownicy zrezygnowali z walki o zaległe wynagrodzenia, wybierając po prostu innego "partnera flotowego". Właściciel firmy Peak-n-Touch zniknął i pracownicy utracili z nim kontakt.

Jak informują nas dostawcy Uber Eats, podobna sytuacja wystąpiła z partnerem Patelpolska. Jej właściciel miał uciec z Polski wraz z kwotą 70 tys. zł niezapłaconych pensji dla około 100 dostawców.

Tagged:  •  
Image: 
ilo.jpg

Zgodnie z zapowiedziami ZSP podjęło działania w sprawie łamania praw pracowniczych w sklepie z żywnością ekologiczną “I love Bio”. Pracownica, która się do nas zgłosiła pracowała bez umowy i nie otrzymała wynagrodzenia.

12 grudnia 2018 roku odbyła się pierwsza pikieta pod sklepem przy ulicy Przyjaźni we Wrocławiu. Właściciel sklepu, Przemysław Eliasz był tego dnia nieobecny. W tym czasie aktywiści i aktywistki rozdawali przechodniom ulotki informujące o łamaniu praw pracowniczych. Część ulotek trafiła również do skrzynek pocztowych mieszkańców pobliskiego osiedla. Na przełomie grudnia i stycznia sklep przy ulicy Przyjaźni został permanentnie zamknięty.

25 stycznia 2019 roku odbyła się kolejna pikieta pod wejściem do Pasażu Grunwaldzkiego, w którym mieści się drugi sklep “I Love Bio” tego samego właściciela. W czasie trwania pikiety rozdawano ulotki klientom galerii, informując o naszej kampanii (jeden z aktywistów dotarł również do Przemysława Eliasza, obecnego tego w miejscu pracy, i uroczyście wręczył mu ulotkę). Przemysław Eliasz na wieść o wydarzeniu zapłacił część należnej kwoty jeszcze przed rozpoczęciem akcji.

7 lutego 2019 roku odbyła się trzecia pikieta. Właściciela nie było tego dnia w sklepie. Uczestnicy rozdawali ulotki i skandowali hasła “Płaca za pracę” i “Zapłać albo zamknij!”. Klienci galerii wykazywali duże zainteresowanie i wyrażali poparcie dla akcji, niektórzy deklarowali również, że nie będą robić zakupów w sklepie I love bio.

Istnieje wiele przesłanek za tym, że sklep “I Love Bio” nie tylko ma problemy pracownicze, ale także konsumenckie - bowiem pytają nas prawdopodobni klienci sklepu internetowego, czy wiemy dlaczego ich zamówienia jeszcze nie dotarły. Ponadto na portalach allegro.pl i ceneo.pl pojawiło się mnóstwo negatywnych opinii od klientów, którzy nie dostali swoich zamówień i nie doczekali się zwrotu pieniędzy (linki do opinii: ceneo; allegro).

Związek Syndykalistów Polski nie zamierza zaprzestać swoich działań, dopóki Przemysław Eliasz nie wypłaci pełnego wynagrodzenia. Zachęcamy jednocześnie byłych i obecnych pracowników sklepu do zgłaszania i opisywania sytuacji, w której dochodziło do łamania ich praw. Bądźcie czujni, będziemy dalej pikietować.

Tagged:  •    •  
Image: 
50644047_1453687194765329_2090788881396924416_n.jpg

Na wezwanie Związku Syndykalistów Polski i grupy inicjatywnej Listonosze Polska pracownicy Poczty Polskiej w całym kraju postanowili zadbać o swoje zdrowie.

Od poniedziałku 28 stycznia kilkadziesiąt miast dotknęła już epidemia „Grypy Pocztowych Gołębi”, między innymi: Częstochowa, Dzierżoniów, Szczecin, Słupsk, Zielona Góra, Gliwice, Świdnica, Brzeg, Opole, Wadowice, Suwałki, Trzebinia, Lewin Brzeski, Łomianki, Tczew, Mikołów, Dniepro, Ścinawa, Świebodzice, Andrychów…

Wirus atakuje coraz większą ilość pracowników w całej Polsce, którzy przemęczeni warunkami pracy udają się masowo do lekarzy.

Postulaty pracowników Poczty

Informujcie nas w wiadomości prywatnej lub na e-mail: listonoszepolska@gmail.com
o chęci dołączenia do akcji uzdrawiania Poczty Polskiej.

Pamiętajmy:
SOLIDARNI I ZJEDNOCZENI JESTEŚMY PRAWDZIWĄ SIŁĄ!

Subskrybuj zawartość