Pracujesz na umowie śmieciowej? Możemy pomóc!

Aktywiści ZSP (ul. Targowa 22) razem z mieszkańcami ulicy Targowej i z aktywistami KOL-u protestowali 2 lutego przeciwko zniszczeniom powodowanym przez budowę drugiej linii metra. Konsorcjum budujące metro nie wykonało żadnych prac zabezpieczających wiele budynków przy ul. Targowej, w wyniku czego w tych domach powstały znaczne pęknięcia. Protestujący domagali się wstrzymania drugiego etapu budowy metra w rejonie pl. Wileńskiego, czyli uruchomienia podziemnej tarczy, dopóki wykonawca (konsorcjum AGP Metro Polska) nie zabezpieczy w dostateczny sposób budynków.
Media: http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,13335925,_Metro_buduja__Targo...

Pracownicy z Żar, nie jesteście sami!
Zeszłej jesieni, nauczyciele z Młodzieżowego Domu Kultury w Suwałkach skontaktowali się z nami, by opisać swoją sytuację. MDK był likwidowany i łączony z regionalną strukturą Ministerstwa Kultury i Sztuki. Nowa placówka nie miała już statusu instytucji edukacyjnej, a więc nie mogła korzystać z takich samych dotacji. Jednak, co najważniejsze dla nauczycieli, ich umowy o pracę nie miały już funkcjonować w ramach Karty Nauczyciela, co oznacza mniejszą ochronę pracowników i gorsze warunki pracy (m.in. dwa razy więcej godzin lekcyjnych).
Nauczyciele w Suwałkach nie są sami. Jednak ich kampania na rzecz ratowania MDK, choć wspierana przez mieszkańców, była odizolowana od podobnych walk toczących się w całej Polsce.

Związek Syndykalistów Polski otrzymał zgłoszenie w sprawie nadużyć firmy Stuwadoorsbedrijf van Rooij B.V. spółka z.o.o, kolejnej nieuczciwej agencji pracy. Jeśli wierzyć oświadczeniom w KRS, oddział firmy w Gliwicach przy ul. Bohaterów Getta Warszawskiego 9 znajduje się w stanie likwidacji, co jednak nie przeszkadza w rekrutowaniu kolejnych pracowników do pracy w Holandii (pod nazwą Want 2 Work.nl).
Poza "tradycyjnymi grzechami" agencji pracy tymczasowej, jak nie wypłacanie dodatków świątecznych oraz bezpłatne nadgodziny, pośrednik próbuje zmusić zatrudnionych do podpisywania niekorzystnych dla siebie dokumentów.
Jedna z kobiet tam zatrudnionych pracowała przez okres pięciu miesięcy i skończyła pracę przed upływem półrocznego kontraktu. Główny problem dotyczy rozwiązania umowy o pracę. Pismo zostało skonstruowane w taki sposób, że po jego podpisaniu pracownikowi nie przysługuje prawo do zasiłku dla bezrobotnych w Holandii, ponieważ jako powód rezygnacji wpisano „na własny wniosek”. Podpisanie dokumentu oznacza nie tylko utratę zasiłku, ale także utratę tak zwanego "wakacyjnego". Zarówno z punktu widzenia prawa polskiego jak i holenderskiego takie postępowanie jest nielegalne.

Od jakiegoś czasu, pracownicy Telepizzy zrzeszeni w anarchosyndykalistycznym związku CNT-AIT organizują się przeciw wyzyskowi i walczą o poprawę warunków pracy. Związki zostały założone w różnych miastach, takich jak Salamanka, Kordoba czy Sewilla. Nie raz związkowcy doświadczyli z tego powodu problemów. W Salamance jeden związkowiec został zwolniony a niedawno w Sewilli trzech członków CNT zostało zwolnionych za to, że próbowali bronić się przed wyzyskiem w firmie.
Od nowego roku, CNT w Sewilli nawołuje do bojkotu sieci i organizuje pikiety co niedzielę. Domagają się przywrócenia związkowców do pracy oraz poprawy warunków pracy, w tym usunięcia naruszeń norm BHP. Związek zamierza pikietować firmę aż do skutku.
We wsparciu dla akcji, a także ze względu na znane nam problemy w Telepizza Polska, członkowie ZSP postanowili także informować o akcji i rozdawać ulotki na terenie Warszawy. Jeśli chcesz dołączyć do akcji pod Telepizza w Warszawie w dniu 3 lutego, napisz do nas: info@zsp.net.pl

Apeluje do wszystkich pracowników kolei i innych zainteresowanych stanem polskich dróg, trakcji itp. - ŁĄCZMY SIĘ W NIEZALEŻNE SYNDYKATY! W każdej spółce na kolei pracują członkowie MSP (Międzynarodowego Stowarzyszenia Pracowników). Postanowiliśmy założyć sekcje: "Transport i Logistyka". Czekamy na zatwierdzenie przez wszystkie sekcje.
Syndykat to wolne stowarzyszenie, bez ŻADNYCH szefów, "związkoli" ciągnących kasę za składki i chlejących za to w swych biurach, etc. Członkiem MSP może być każdy pracownik, bezrobotny, rencista, czy emeryt.
info [malpa] zsp.net.pl

17 grudnia w Warszawie odbyła się pierwsza rozprawa w sprawie ustalenia stosunku pracy przeciw firmie Roche Polska. Pierwszy termin został odwolany z powodu choroby siędzego. Powód w sprawie, informatyk, był początkowo zatrudniony dla pracodawcy przez firmę zewnętrzną, z którą nie miał żadnego stosunku pracy i która nie miała nic współnego ani ze zleceniem pracy na rzecz pracodawcy ani z nadzorem pracownika ani z wykonowaną przez niego pracą. Takie firmy zewnętrzne, służyły tylko do tego, by pośredniczyć w wypłacie wynagrodzenia.
Na początku rozprawy, prawnik firmy Roche zaproponował odszkodowanie pracownikowi – 40 tys. złotych w ramach odszkodowania, w zamian za zrzeczenie się dalszych roszczeń. Jednek powód nie zgodził się i postanowił kontynuować sprawę.
Przesłuchano dwóch świadków: jednego obecnego pracownika firmy, jednego byłego. Obaj informatycy byli zatrudnieni przez Roche za pośrednictwem firmy zewnętrznej. Pierwszy świadek zeznał, że miał rozmowę o pracy w firmie Roche. Tam powiedziano mu o warunkach pracy, wynadgrodzeniu itd. i że został przyjęty do pracy. Formalnie jednak skierowano go do firmy zewnętrznej, z którą nawet nie miał podpisanej umowy. Pracował cały czas w firmie Roche. Inny świadek, który pracował przez firmę zewnętrzną, a potem bezpośrednio dla pracodawcy stwierdził, że jego praca na etacie nie różniła się niczym od pracy tzw. „kontraktorów”. Jedyną różnicą był brak zaproszeń na imprezy firmowe i różne dodatkowe benefity. Obaj pracowali w tym samym miejscu pracy wyznaczonym przez pracodawcę oraz wykonywali polecenia przełożonych w firmie. Firma, która rzekomo zlecała zadania do wykonania na rzecz Roche, nigdy nie nadzorowała pracy „swoich” pracowników i nie było żadnego kontaktu między tą firmą, a pracownikami wykonującymi pracę w biurach Roche. Oboje pracownicy widzieli własciciela tej firmy tylko raz.

Związek Syndykalistów Polski sekcja Wrocław był gościem audycji „Istota społeczna” w akademickim Radio Luz. Zapis rozmowy dostępny do odsłuchania online oraz do ściągnięcia w formacie mp3. Czas trwania: 46 min.
Słowaccy nauczyciele zastrajkowali w zeszłym tygodniu, domagając się 10% podwyżek pensji. Uważamy, że ich żądania są jak najbardziej usprawiedliwione. Nasza praca jako nauczycieli jest niesłychanie ważna i odpowiedzialna, ale nasze wynagrodzenie często nie wystarcza na godne życie. Nic więc dziwnego, że słowaccy nauczyciele postanowili strajkować aż do otrzymania podwyżek i w pełni popieramy ich postulaty.
Ich postawa jest jak najbardziej godna pochwały, a podjęte przez nich działania mające na celu walkę o lepsze warunki pracy są jak najbardziej na miejscu, gdyż inaczej nie da się walczyć o istotne zmiany.

We Wrocławiu odbyła się pod Agencją Rozwoju Przemysłu pikieta informacyjna dotycząca śmierci 26-letniego pracownika fabryki HI Logistics należącej do grupy LG Electronics w Specjalnej Strefie Ekonomicznej w Biskupicach Podgórnych. Przemawiający aktywista wrocławskiej sekcji Związku Syndykalistów Polski podkreślił, że pracownik został przygnieciony przez wózek widłowy do obsługi którego nie miał uprawnień, a do jego zakresu obowiązków zawartych w umowie o pracę nie należała obsługa tego rodzaju wózka.
Związek Syndykalistów Polski wystosował list protestacyjny do zarządzającej Specjalnymi Strefami Ekonomicznymi Agencji Rozwoju Przemysłu. ZSP domaga się w nim przyjęcia odpowiedzialności instytucjonalnej za to co się dzieje w strefach ekonomicznych. Przedstawiciel ARP list przyjął, ale powiedział, że Agencja nie ma w tej sprawie nic do powiedzenia. Namawiał także do "spojrzenia na sprawę z drugiej strony", tj. szefostwa LG i że "wypadki się zdarzają". ZSP zapowiada, że nadal ma zamiar wywierać presję na Agencję, żeby przestała umywać ręce od sytuacji w strefach.

Związek Syndykalistów Polski sekcja Wrocław organizuje pikietę ws. śmierci pracownika LG. 26-letni mężczyzna został tam przygnieciony wózkiem widłowym, który prowadził. Nie miał na niego uprawnień, nie przeszedł też odpowiednich szkoleń.
Pikieta odbędzie się pod Agencją Rozwoju Przemysłu (ARP), która odpowiada za Specjalną Strefę Ekonomiczną, gdzie znajduje się LG, w najbliższy piątek, 23 listopada, o godz. 15:00 na ul. Wita Stwosza 15.
15 listopada w fabryce w fabryce HI Logistics, należącej do grupy LG Electronics na terenie pod-strefy w Biskupicach Podgórnych, młody, 26-letni mężczyzna zginął przygnieciony wózkiem widłowym. Do pracy w LG był zatrudniony przez agencje pracy tymczasowej Max Power, nie miał uprawnień i przeszkolenia, żeby prowadzić wózek. Ten wypadek nie był pierwszy i jedyny w strefie, był jednak najbardziej tragiczny. Odkąd powstała strefa (w 2007) przypadki uszkodzenia, ucięcia czy zmiażdżenia rąk miały miejsce kilkukrotnie, podobnie jak wypadki autobusów pracowniczych, które dowożą ludzi do pracy na strefie. Korporacje działające w strefie we współpracy z agencjami pracy tymczasowej odbierają zdrowie i życie ludzi. Dzieje się to za przyzwoleniem państwa, które dotuje biznes w strefach nie patrząc na tak rażące łamanie praw pracowniczych/praw człowieka. Chcemy zaprotestować przeciwko temu wyzyskowi i pokazać naszą solidarność z osobami bliskimi zmarłego oraz ze wszystkimi pracownicami i pracownikami strefy.
