Pracujesz na umowie śmieciowej? Możemy pomóc!

Pracownicy OBI też chcą godnie żyć! W wielu oddziałach tej sieci w kraju dochodzi do rażącego łamania praw pracowniczych. Pracownicy łódzkich marketów OBI skarżą się, że od prawie roku przeżywają prawdziwe piekło. Ze strachu boją się nawet przychodzić do pracy. Twierdzą, że wszystkiemu jest winien nowy dyrektor regionalny, który objął stanowisko w kwietniu ubiegłego roku.Według pracowników, dyrektor regionalny krzyczy na nich, wyzywa od nierobów itd. Ktoś inny rozesłał e-maila do central Obi w Polsce i w Niemczech oraz do mediów. Czytamy w nim: "Dyrektor Regionalny podczas wizyt w naszych marketach swoje niezadowolenie z ekspozycji towarów wyrażał używając bardzo nieparlamentarnych słów oraz kopiąc kartonowe opakowania z kruchym towarem. Zamiast udzielać pracownikom konstruktywnych zaleceń, głośno artykułował swoje niezadowolenie. Doszło do tego, że dyrektor impulsywnie rzucił w jednego z kierowników gazetą, co wzbudziło zainteresowanie ze strony klientów i sprzedawców. Podobnie zachowywał się na Dziale Przyjęcia, gdzie w gniewie uszkodził towar handlowy."
Nie jest to przykład odosobniony. W podobnej sytuacji znajduje się większość pracowników tej sieci w kraju. W Polsce markety OBI działają od lat 15 i prawie od samego początku ich istnienia pracownicy skarżą się min. na:
-Permanentne utrudnianie zakładania związków zawodowych.
-Zastraszanie pracowników już należących do związków.
- Częste zwolnienia, oraz niskie płace tłumaczone rzekomym kryzysem w kraju, jednak nie przeszkadza to przyznawaniu wysokich nagród kierownictwu.
-Mobbing.
-Brak godziwego systemu premiowego.
-Pracę w dniach przed Świętami
Jako organizacja powołana min. Do obrony praw pracowniczych ZSP wzywa do powstrzymania się od kupowania w sieci marketów OBI w okresie świątecznym. Bądźmy solidarni z wyzyskiwanymi pracownikami!

5 grudnia, w Centrum Reanimacji Kultury, przy ul. Jagiellończyka, odbyło się spotkanie mieszkańców i mieszkanek Nadodrza. Obecni na spotkaniu, zarówno ludzie młodzi jak i starsi, zdecydowali, że lokatorzy i lokatorki z osiedla powinni połączyć siły w walce o poprawę swojego bytu i założyć organizację broniącą praw lokatorów.
Zapraszamy do współtworzenia organizacji! Niech o losie Nadodrza decydują jego mieszkanki i mieszkańcy.
Ulotka promująca spotkanie do pobrania tutaj.
Link do wydarzenia na Facebooku: tutaj.
Kontakt przez email:
dolnyslask@zsp.net.pl
Stanowisko ZSP Warszawa w sprawie roli instytucji państwowych w zwalczaniu działań pracowniczych.
Od wielu miesięcy trwa konflikt, pomiędzy pracownikami spółki PKS Suwałki, a zarządem. W PKS Suwałki pracuje około 400 osób. Firma działa na terenie Ełku, Augustowa, Olecka, Gołdapi i Sejn. Spółkę skomercjalizowano w 2006 r., jednak nadal jest własnością Skarbu Państwa. Nie było jasne, czy zostanie sprywatyzowana. W końcu została przejęta przez Województwo.
W dniach 4-5 grudnia we Wrocławiu odbył się IV Zjazd Związku Syndykalistów Polski. W pierwszym dniu Kongresu zetespowcy głosowali nad propozycjami dotyczącymi spraw wewnętrznych zgłoszonymi przez sekcje i dyskutowali o postulatach, które będą przegłosowane w referendum. Większość propozycji dotyczyła lepszej organizacji wewnętrznej, ale także zwiększenia zasięgu propagandy (plakatów, gazet, itp.) i organizowaniu spotkań informacyjnych w innych miastach.

W dniu 5 grudnia we Wrocławiu odbyło się spotkanie lokatorskie mieszkańców dzielnicy Nadodrze, zorganizowane przez wrocławską sekcję Związku Syndykalistów Polski. Spotkanie odbyło się w Centrum Reanimacji Kultury przy ul. Jagiellończyka. Celem spotkania było poznanie lokatorów komunalnych mieszkających w dzielnicy oraz zachęcenie ich do działalności społecznej w celu rozwiązania nękających ich problemów.
Jak na większości tego typu spotkań, najwięcej przyszło ludzi w podeszłym wieku, ale byli też młodzi lokatorzy. Lokatorzy opowiedzieli swoje historie, o najmie lokali w często katastrofalnym stanie technicznym, o swoich zmaganiach z administracją odmawiającą remontów budynków, oraz o swoich doświadczeniach z działalności społecznej. Moderatorzy starali się ukazać opisywane zjawiska w kontekście zjawiska rewitalizacji/gentryfikacji, pokazując planowy charakter zmian, który w sposób niekorzystny odbija się na niezamożnych mieszkańcach lokali komunalnych.

Zapraszamy lokatorów Pragi-Poludnie na otwarte spotkanie ds. reprywatyzacji kamienic. Omówiono będzie strategie walki przeciw polityce mieszkaniowej miasta, prawa lokatorów, strajk czynszowy, akcje antyeksmisyjne oraz samoorganizacja lokatorów.
Piątek 10 grudnia o godz. 18:00
ul. Lubelska 30/32

Jeden z profesorów Uniwersytetu Wrocławskiego na publicznej debacie powiedział:
"Procedura powinna być brutalna, czyli taka jak wszędzie. Wszystkie kamienice na Nadodrzu trzeba sprzedać. Ustalić ich własność, albo aktem państwowym wywłaszczyć. (...) Ci, których nie stać na kupno mieszkań wyprowadzą się. Dowcip polega na tym, że to co tutaj mieszka zaczyna dominować w całej dzielnicy. Ja też mieszkam w takim miejscu – na Hubach, czyli na Bronxie. Jak się tam wprowadzałem, obowiązywała jeszcze jakaś równowaga. Teraz dresiarze przejęli władzę i psują wszystko co się da. To nie jest zjawisko polskie, na całym świecie tak to działa. W związku z tym trzeba ich usunąć z tych dzielnic. Nie ma innego wyjścia, jak tylko przez wysokie ceny mieszkań. "*
Nie zgadzasz się? Przyjdź na spotkanie mieszkańców i mieszkanek o problemach lokalowych i przemianach na osiedlu.
Wiemy, że warunki życia na Nadodrzu już są bardzo ciężkie. Chcemy aby zmieniły się na lepsze, a nie na gorsze! Opowiedz o swoich problemach lokalowych, poznaj inne osoby o podobnych, wspólnie poszukamy rozwiązania! Porozmawiamy także o planach przemian w okolicy jakie wdraża miasto, przedsiębiorcy i organizacje pozarządowe. Zastanowimy się jakie konsekwencje mają one dla nas. Przed spotkaniem, od 16:00 darmowy sklep. Oddaj rzeczy, których nie potrzebujesz, weź te które mogą Ci się przydać.
Ulotka promująca spotkanie do pobrania tutaj.
4 strony A4, kolejność stron jak do wydruku 4,1,2,3.
Link do wydarzenia na Facebooku tutaj.
Kontakt przez email: dolnyslask(malpa)zsp.net.pl
*- Pełen zapis debaty tutaj.

Po raz kolejny, politycy sięgają po władzę. I znów nic się nie zmieni, gdyż polityka, to tylko gra o podział władzy pomiędzy biorącymi w niej udział.
Nie damy się oszukać: nikt nie może być "naszym przedstawicielem w rządzie", ponieważ oddając nasze głosy, dajemy politykom mandat, by robili co chcą. No i rzeczywiście głosują jak chcą, a my nie mamy żadnej szansy, żeby ich odwołać, choćby działali wbrew naszym interesom i łamali obietnice wyborcze. Prawie każdy polityk obiecuje wszystko podczas kampanii wyborczej... A potem albo okazuje się, że nie miał wcale zamiaru spełniać swoich obietnic, albo postanowił zrezygnować ze swoich postulatów, albo zaistnieć w jakiejś koalicji. Czasem okazuje się, że realizacja obietnic jest "niemożliwa". W takiej sytuacji nie dysponujemy żadnymi realnymi mechanizmami, aby zmusić polityka do dotrzymania swoich obietnic wyborczych. Obywatel nie ma żadnej gwarancji, że politycy będą działać jako głos wyborców.
Zamiast głosować i instalować kolejnych pajaców we władzach, musimy budować realne alternatywy. To nie jest łatwe zadanie, ale tylko oddolne, poziome i demokratyczne zgromadzenia, komitety czy związki zawodowe mogą zagwarantować, aby każda decyzja przedstawiciela była zgodna z oczekiwaniami obywateli. Do tego dążymy - nie do fałszywych struktur państwowych "samorządów", które zrzeszają jedynie karierowiczów pracujących w swoim własnym interesie, w interesie władz i kapitalu.
W niedziele pamiętajmy, że prawdziwa demokracja buduje się na co dzień, a nie przez pięć minut przy urnie raz na kilka lat. Budujmy demokrację BEZPOŚREDNIĄ a nie PRZEDSTAWICIELSKĄ!
Niech żyje anarchia i prawdziwa samorządność!

Związek Syndykalistów Polski - sekcja Warszawa aktywnie przeciwstawi się marszowi organizowanemu przez skrajnie prawicowe organizacje w Warszawie, w dniu 11 listopada. Jesteśmy przeciwnikami nie tylko prawicowych grup, takich jak ONR wraz z ich bojówkarską subkulturą, lecz także wszystkich zwolenników autorytaryzmu, ksenofobii, rasizmu i kapitalizmu propagujących konserwatywny i antyspołeczny światopogląd, nie zważając na to, czy ubierają się w garnitury, czy bluzy Lonsdale i Thor Steinar.
Poglądy polityczne prawicy nie oferują pracownikom nic innego, niż truciznę ideologiczną, która jeszcze bardziej odsuwa ludzi od siebie i jeszcze bardziej wzmacnia władzę mniejszościowych elit.

Zapraszamy na pochód osób eksmitowanych i zagrożonych bezdomnością na nowe osiedle pod Mostem Świętokrzystkim o nazwie "Wysiedlisko im. Hanny Gronkiewicz-Waltz".
Akcja ma na celu zwrócenie uwagi na fakt, że w Stolicy istnieje zagrożenie poważnym wzrostem wskaźnika bezdomności z powodu braku sensownej polityki mieszkaniowej. W czasie, gdy Prezydent Warszawy głosi na swoich stronach internetowych o "powodach do dumy" przypominamy, że jednak Miasto daje nam więcej powodów do wstydu:
* Celowo zmniejsza się liczbę mieszkań komunalnych, w czasie gdy rośnie na nie zapotrzebowanie,
* Buduje się wioski potiomkinowskie, ładne fasady, za którymi kryją się rozsypujące się rudery nie nadające się do zamieszkania, zagrzybione i pozbawione toalet i łazienek w mieszkaniach, bez centralnego ogrzewania, w których zmuszeni są mieszkać lokatorzy,
* Planuje się "rewitalizację", która zakłada usuwanie niezamożnych mieszkańców z zamieszkiwanych przez nich domów,
* Pieniądze z podwyżek czynszów nie są przeznaczane na remonty najbardziej zagrożonych kamienic.
